Archive from marzec, 2021
19 marca 2021 - Nicola Rayner   

„Dziewczyna, którą znałaś” Nicola Rayner

Prawniczka Alice jadąc pociągiem zauważa kobietę, która jest uderzająco podobna do Ruth Walker – dziewczyny, która przed dwudziestu laty zaginęła, a ostatecznie uznano, że utonęła. Alice dowiaduje się, że Ruth była dziewczyną jej męża, George’a, a ponieważ mężczyzna sprawia wrażenie, jakby miał sporo do ukrycia – postanawia sama zbadać, co łączyło go z tą sprawą. Działania Alice sprowadzają się głównie do włamania się do biurka męża oraz nieudolnych prób nawiązania kontaktu z siostrą Ruth, Naomi. Jednak kto szuka ten znajdzie, a zatem wysiłki ciężarnej prawniczki w końcu doprowadzają do zaskakujących faktów.

Konstrukcja fabuły jest do bólu typowa – poza dyskretnym śledztwem Alice mamy do czynienia z retrospekcjami z czasów studenckich, kiedy zaginęła Ruth. Są to głównie opisy kolejnych imprez, pełnych alkoholu i seksu. Podział narracji na Alice (która opisuje głównie czasy współczesne), Kat (która relacjonuje wydarzenia sprzed zniknięcia Ruth) oraz Naomi (która opowiada o wszystkim, jako jedyna w pierwszej osobie) wprowadza chaos i utrudnia lekturę. Cała historia jest dość toporna, pełna luk i ostatecznie dość nieprawdopodobna.

Nic szczególnego.

 

10 marca 2021 - -   

„Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek” Filip Zawada

Ciężko jednoznacznie sklasyfikować tę powieść. Ciężko również określić uczucia, jakie budzi ta narracja, oddana jedenastoletniemu Franciszkowi. Stylem wypowiedzi i sposobem postrzegania rzeczywistości przypomina Mikołajka, jednak w nieporównywalnie mocniejszej odsłonie.
Franciszek nazywa siebie bękartem i wraz z innymi bękartami mieszka w domu Pana, prowadzonym przez zakonnice. Jego słodko-gorzka opowieść z jednej strony porusza prostotą, z drugiej onieśmiela wnioskami, do jakich prowadzi.
Kiedy oddajemy głos dziecku, spodziewamy się czystości, niewinności i prawdy. Tymczasem narracja Franciszka nie jest ani czysta, ani niewinna, a jednak boleśnie prawdziwa i w jakiś niezwykły sposób wartościowa. Sam bohater nie użala się nad sobą, ale pewna ironiczna zgorzkniałość, której nie spodziewamy się u dziecka, sprawia, że lektura tej książki pozostawi nas pełnych uczuć, które ciężko nazwać.
5 marca 2021 - Louise Jensen   

„Trzecia siostra” Louise Jensen

O siostrach Sinclair usłyszał cały świat, kiedy zaginęły, porwane z ulicy pod domem. Mimo, że udało im się wrócić do domu, nic już nie było takie, jak dawniej. Po dwudziestu latach każda z nich stara się żyć w cieniu dawnych wydarzeń, o których dziennikarze i łowcy sensacji nie dają im zapomnieć. Żadna z sióstr nie wyszła z porwania bez szwanku: Leah dręczą zaburzenia obsesyjno-kompulsywne i bakteriofobia, Marie zmaga się z uzależnieniami, a Carly wciąż buduje wokół siebie mur, bojąc się zaufać komukolwiek.

W miarę zbliżania się okrągłej, dwudziestej rocznicy porwania rośnie niepokój, podsycany tajemniczymi wiadomościami, które jasno sugerują, że kobiety jeszcze nie rozliczyły się z przeszłością.

Genialnie zbudowana historia, pełna zaskoczeń i niespodziewanych zwrotów. Ostateczne rozwiązanie sprawy porwania i wszystkie jego konsekwencje są psychologicznym majstersztykiem, a całą powieść można podsumować banalnym stwierdzeniem, że najbardziej mogą nas zranić ci, których najbardziej kochamy.

3 marca 2021 - Ruth Ware   

„Pod kluczem” Ruth Ware

Niemal cała powieść to list, pisany z więzienia do prawnika z prośbą o pomoc. Rowan przedstawia siebie jako „tę nianię ze sprawy Ellincourtów” i zapewnia, że „nie zabiła tego dziecka”. Stopniowo poznajemy historię dziewczyny – po tym, jak przypadkiem trafiła na ogłoszenie, które wyglądało na idealną ofertę pracy, wybrała się pociągiem do Szkocji, aby poznać rodzinę. Po otrzymaniu posady rzuciła wszystko i zamieszkała w ogromnym, starym domu, naszpikowanym jednak nowoczesną technologią. Ponieważ praktycznie od razu została z dziećmi sama, musiała stawić czoła nie tylko opiece nad trzema dziewczynkami i całym, skomplikowanym w obsłudze domem, ale także nieprzyjaźnie nastawionej ośmiolatce Maddie. Wokół zaczynają dziać się niepokojące rzeczy, a Rowan dowiaduje się, że nianie praktycznie uciekały z tego miejsca z dnia na dzień…

Każda książka Ruth Ware to pełna napięcia opowieść, osadzona w odludnym miejscu. Autorka lubi odcinać swoich bohaterów od świata, tak, aby pozostawieni sami sobie, odkryli swoje lęki i mroczne strony. Doskonale zbudowane napięcie i mistrzowsko poprowadzona akcja sprawiają, że trudno się oderwać.