Browsing "Małgorzata Rogala"
3 kwietnia 2019 - Małgorzata Rogala   

„Kiedyś cię odnajdę” Małgorzata Rogala

Są książki, które czyta się bez przekonania. Spróbowałam twórczości Rogali po raz drugi i skończyłam tylko dla zasady.

Tytułowa obietnica nawiązuje do tragedii, jaką przeżyła Weronika przed laty: nieznany sprawca zgwałcił i udusił jej matkę. Po ponad dziesięciu latach przyjaciółka i współlokatorka Weroniki, Olga, pada ofiarą podobnej zbrodni. Młoda graficzka zrobi wszystko, żeby znaleźć sprawcę – nawet, jeśli oznacza to narażenie własnego życia oraz utrudnianie śledztwa przystojnemu policjantowi.

Odnoszę wrażenie, że autorka ma dobre pomysły, ale brak jej warsztatu. Postaci są papierowe, do tego stopnia, że nawet pod koniec powieści trudno je rozróżnić. Główni bohaterowie oraz relacja pomiędzy nimi jest sztampowa i miejscami aż żenująco przewidywalna. Sama intryga również nie powala.

Wydawnictwo też się nie popisało: „nie wiadomo” i „nie swoje” (w znaczeniu „cudze”) pisane łącznie, Bożenka zmienia się w Grażynkę…

Potencjał był. Zabrakło reszty.

14 listopada 2016 - Małgorzata Rogala   

„Dobra matka” Małgorzata Rogala

rogala-m_dobra-matka-300-dpi-cmyk-337x535Kwestia internetowego ekshibicjonizmu, omawiana przez socjologów i psychologów po raz pierwszy stała się kanwą powieści kryminalnej. I słusznie.

Młode matki, beztrosko publikujące fotografie swoich małych dzieci na portalach społecznościowych, dostają wiadomość o treści „Bądź dobrą matką” Niedługo potem zostają zastrzelone… Śledztwo, które prowadzą Agata Górska i Sławek Tomczyk, wiąże się również ze światem prostytucji, oraz wywołuje demony z przeszłości Agaty. Zakończenie owszem, zaskakujące, ale może dlatego, że sprawca jest postacią epizodyczną, więc trudno go podejrzewać…

Powieść jest oparta na pomyśle, który ma ogromny potencjał, niestety moim zdaniem nie do końca wykorzystany. Bohaterowie są niedopracowani pod względem psychologicznym, ponadto warstwa obyczajowa powieści jest kontynuacją „Zapłaty” – szkoda, że wydawca nie wspomina o tym w żadnym opisie czy wzmiance na okładce. Autorka natomiast często powraca do wydarzeń z poprzedniej części –  retrospekcje nie wnoszą wiele do fabuły, ale są irytujące, jeśli się „Zapłaty” nie czytało. Ostatni rozdział zapowiada kontynuację, więc dla tych, którzy planują przeczytać kolejną powieść Rogali – warto zacząć od pierwszej części…