Archive from Lipiec, 2019
13 lipca 2019 - Laura Marshall   

„Dawna znajoma” Laura Marshall

Ciekawa historia, opowiadająca o grzechach z przeszłości, rzucających długie cienie. Historia z końca lat ’80, rozgrywająca się w klasycznej scenerii amerykańskiej szkoły średniej jest wpleciona we współczesną, bardzo aktualną próbę odpowiedzi na pytanie, na ile nasze wirtualne życie może mieć wpływ na to realne.

Gdy Louise otrzymuje zaproszenie do grona znajomych Marii Weston, uznaje to za dziwny żart, ponieważ Maria popełniła samobójstwo ponad dwie dekady temu. Wkrótce jednak przekonuje się, że ktoś wie, co wydarzyło się przed laty, obserwuje Louise i chce ją ukarać za rolę, jaką w tej tragedii odegrała…

Fabuła jest dobrze pomyślana. Historia Louise, która za wszelką cenę chce zdobyć aprobatę najpopularniejszych dziewczyn, gnębiąc nową uczennicę – niby banalne, ale w tej sytuacji wiemy, że doprowadziło to do śmierci. Wydarzenia obecne skłaniają do refleksji na temat roli, jaką we współczesnym świecie przypisujemy mediom społecznościowym oraz informacji, które bezmyślnie udostępniamy.

Zakończenie jest bardziej skomplikowane, niż można zakładać, a jedyne, co tak naprawdę mocno zaniża poziom książki, to jej język. Jest toporny, ciężki do przebrnięcia. Nie wiem, czy to wina autorki, czy tłumaczenia, ale nie sądzę, że kuriozalne określenia jak „marszczymy oczy” lub „BAD&Breakfast”(nocleg B&B) pojawiły się w oryginale. Ponadto masa błędów, niewłaściwa deklinacja – to wszystko sprawia, że ciekawą książkę ciężko przeczytać z przyjemnością.

 

10 lipca 2019 - Rebecca Fleet   

„Zamiana” Rebecca Fleet

Określana jako „mroczna” i „seksowna”, dla mnie jest raczej przereklamowana. Małżeństwo, przechodzące kryzys, postanawia skorzystać z możliwości zamiany mieszkań. Przeprowadzają się na tydzień do domu na przedmieściach, aby tam, z dala od codziennych problemów, spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Niedługo po przyjeździe Caroline odkrywa, że na pozór przypadkowe przedmioty w domu nawiązują do zakończonego już dawno romansu. Tymczasem w ich domu pojawia się ktoś, kto za wszelką cenę szuka zemsty…

Kolejny raz świetny pomysł zderza się z przeciętnymi możliwościami twórcy. Thriller psychologiczny, jak sama nazwa wskazuje, powinien się na psychologii skupiać, ale nie kosztem akcji. „Zamiana” jest przegadana, bohaterowie głównie dryfują po własnych wspomnieniach, a ich przemyślenia właściwie do niczego nie prowadzą.

Mąż, uzależniony od psychotropów, żona rzucająca się w wir biurowego romansu i malutkie dziecko, będące jedynym powodem do tkwienia w tej toksycznej relacji – postaci są za mało wyraziste, aby unieść fabułę ponad przeciętność. Wprowadzenie tajemniczej osoby, pragnącej zniszczyć Caroline jej dotychczasowe życie jest jedynym ciekawym elementem akcji, jednakże wyjaśnienie zagadki nie jest zaskakujące. Zachowania bohaterów są nieracjonalne, a ich motywy mało przekonujące.

Do zapomnienia.

9 lipca 2019 - Greer Hendricks, Sarah Pekkanen   

„Żona między nami” Sarah Pekkanen, Greer Hendricks

Trudno jednoznacznie określić, co jest tematem przewodnim książki – wydawałoby się, że zazdrość. Vanessa po rozwodzie mieszka u cioci, pracuje jako ekspedientka, wręcz obsesyjnie myśli o swojej następczyni i za wszelką cenę chce uniemożliwić jej ślub z byłym mężem. Równolegle poznajemy Nellie, pełną nadziei, młodą i niewinną dziewczynę i jej szczęśliwy związek z Richardem, zmierzający do ślubu.

W „Żonie…” nic nie jest takie, jakim się wydaje. Autorki umiejętnie zwodzą czytelnika, aby w połowie powieści zaserwować brawurowy twist. Decydując się na taki krok, należy mieć w zanadrzu zakończenie, które to przyćmi. I to także się udaje. Cała historia miłosnego trójkąta ma, jak się okazuje, nie tylko drugie, ale i trzecie dno, a zawirowanie postaciami i ich intencjami jest naprawdę pomysłowe. Ta lektura zostaje na długo w pamięci.

Polecam.

8 lipca 2019 - Olga Rudnicka   

„Natalii 5” Olga Rudnicka

Nie jest łatwo, gdy dowiadujesz się, że twój ojciec był bigamistą i poza tobą miał cztery córki. A co, jeśli wszystkie mają na imię tak jak ty?

Pięć Natalii: żywiołowa dziennikarka, maturzystka, młoda matka, poważna bizneswoman i studentka z artystyczną duszą dowiadują się o swoim istnieniu dopiero u notariusza. Okazuje się, że poza ogromnym domem na odludziu ojciec pozostawił im kilka enigmatycznych wskazówek, dotyczących reszty spadku. Ponieważ każda z pań ma mocny charakter i własny pomysł na odnalezienie skarbu, łatwo nie będzie.

Rudnicka jest dość specyficzną autorką. Nie sposób unikać porównań do niekwestionowanej królowej komedii kryminalnej, zwłaszcza, że styl Rudnickiej jest do Chmielewskiej bardzo podobny. „Natalii 5” czyta się przyjemnie właśnie dzięki lekkiemu językowi, ciętym ripostom i zabawny sytuacjom. Intryga, osnuta wokół poszukiwanego spadku oraz nieoczywistej śmierci ojca nie jest tak istotna, ponieważ podstawowym pytaniem podczas lektury staje się „Do czego panie są jeszcze zdolne?”.

Fantastyczna lektura na wakacje.