Browsing "Magda Stachula"
12 listopada 2018 - Magda Stachula   

“W pułapce” Magda Stachula

Magda Stachula to młoda polska pisarka, która ma na koncie już trzy doskonałe thrillery psychologiczne. Nasi autorzy coraz chętniej sięgają po ten gatunek, traktując go jednak raczej jako odskocznię od typowego kryminału (Chmielarz, Mróz, Czornyj). Stachula od początku skupiła się na tym gatunku i trzeba przyznać, że idzie jej znakomicie.

Bohaterka, studentka Klara budzi się na klatce schodowej w kamienicy rodziców. Ostatnie jej wspomnienie to powrót taksówką z sobotniej imprezy, jednak okazuje się, że jest wtorek, a ona nie ma pojęcia, co działo się z nią przez ostatnie dwa dni. W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie Klara trafia na historię Lisy, mieszkanki Berlina, która również zaginęła i odnalazła się kilka dni później…

Na powieść składają się trzy historie, każda opowiedziana innym głosem. Klara poszukuje rozwiązania zagadki kto i dlaczego ją porwał. Podąża śladami Lisy, która zaginęła i odnalazła się w podobnych okolicznościach ponad rok wcześniej. Lisa po porwaniu stała się nieufna i zamknięta w sobie, rzadko wychodzi z domu, jednak zauważa, że pod jej nieobecność ktoś bywa w jej mieszkaniu. Jest też trzecia dziewczyna, która budzi się związana w piwnicy. Podstawowym pytaniem jest co łączy te dziewczyny? Kim jest porywacz i jaki ma cel?

Magda Stachula jest mistrzynią budowania napięcia. „W pułapce” to lektura na jeden dzień. Mimo, że czyta się ją błyskawicznie, pozostawia refleksję: autorka po raz kolejny pokazuje, jak łatwo namierzyć nas w internecie, jak obnażamy swoją prywatność, korzystając z portali społecznościowych.

Zakończenie jest zaskakujące, a jednocześnie niezbyt zagmatwane. Siłą tej powieści jest nastrój, który towarzyszy poszukiwaniu prawdy, poczucie bezradności i zagubienia młodych kobiet, które nie mają pojęcia, co się wydarzyło. Magda Stachula po raz trzeci gwarantuje niezapomniane wrażenia.

2 września 2017 - Magda Stachula   

“Trzecia” Magda Stachula

Po spektakularnym debiucie niełatwo jest napisać kolejną, równie dobrą powieść. Kiedy pierwsza książka staje się bestsellerem, można się spodziewać porównywania do niej każdej następnej. Z przyjemnością stwierdzam, że “Trzecia” dorównuje “Idealnej”.
Narracja, podobnie jak poprzednio, oddana jest bohaterom: Elizie, młodej psychoterapeutce z Krakowa, Liliannie, która cierpi po utraconej miłości oraz Antonowi, tajemniczemu mężczyźnie z Rosji. Eliza ma wrażenie, że ktoś ją śledzi – zauważa błysk flesza, gdy ktoś robi jej zdjęcie z ukrycia, słyszy głosy w mieszkaniu, które wynajmuje. Lilianna, pogrążona we wspomnieniach gorącego romansu z młodszym mężczyzną postanawia go odszukać. Anton, ma listę, na której Eliza jest trzecia…

Na początku myślałam, że będzie to kolejna historia o stalkingu. Temat atrakcyjny, ale w większości znanych mi powieści nieumiejętnie potraktowany. Tym razem jednak intryga jest o wiele bardziej skomplikowana. Magda Stachula od początku podsuwa czytelnikowi fałszywe tropy, a gdy w końcu prawda wychodzi na jaw, konieczne jest przeczytanie niektórych fragmentów powieści jeszcze raz.
Cała historia jest genialna. Pełna tajemnic z przeszłości, które nie dają o sobie zapomnieć. Każdy z bohaterów ma swojego mroczne sekrety i zrobi wiele, aby nikt ich nie poznał. W tej kwestii powieść przypomina mi książki Lisy Gardner, w których większość intryg wynika ze skrywanej głęboko przeszłości.

Zakończenie wprawiło mnie w osłupienie, większe niż w przypadku “Idealnej”. Nic nie jest takie, jak się wydawało. Wszystkie elementy układanki zostały dopasowane, ale finalny obraz jest kompletnym zaskoczeniem.
Cudowna lektura, Magda Stachula wprowadza do polskiej literatury nową jakość, thriller psychologiczny w najlepszym wydaniu.

 

14 czerwca 2017 - Magda Stachula   

“Idealna” Magda Stachula

Fascynujący thriller psychologiczny, rozgrywający się z udziałem czworga bohaterów.
Anita jest rozczarowana swoim życiem. Jej mąż Adam już nie jest taki jak kiedyś, ona sama nie może zajść w ciążę. Pracując w domu, niemal z niego nie wychodzi. Obserwuje jednak życie innych, za pomocą kamery, umieszczonej na tramwaju technicznym w Pradze. Zna z widzenia przechodniów, wie, o której godzinie pojawią się w danym miejscu.
Adam robi wszystko, żeby odzyskać dawną żonę. Żonę pełną życia, energii, spontaniczną. Niestety nie jest w stanie do niej dotrzeć, a nieudane próby zajścia w ciążę tylko pogarszają sprawę. Kiedy więc pojawia się w jego życiu inna kobieta, bez wahania daje się uwieść…
Marta to furia. Skrzywdzona w przeszłości, nie do końca wiemy jak i przez kogo. Całe jej obecne życie jest podporządkowane zemście, która, opracowana w najmniejszym szczególe, łączy się z Adamem. Jest w stanie poświęcić wszystko, żeby tylko zrealizować plan. Plan układany przez lata, w którym nie ma miejsca na porażkę.
Eryk to malarz, wiodący beztroskie życie artysty. Kiedy pewnego dnia dostaje zlecenie na wykonanie kopii obrazów nawet nie podejrzewa, jak bardzo może to być niebezpieczne. Jego wątek, nieco poboczny i niezbyt pasujący do reszty w pewnym momencie zaczyna idealnie komponować się z całością.

Cztery portrety psychologiczne. Świetnie skonstruowane. Autorka oddaje im głos, każdy rozdział jest relacją opowiedzianą z innej perspektywy. Niezwykle ciekawe jest studium małżeńskiej katastrofy Anity i Adama. Kompletnie się nie rozumieją, wzajemnie źle odczytują swoje intencje i bezustannie się mijają. Te same wydarzenia ona odbiera zupełnie inaczej niż on.

I kiedy już myślałam, że autorka zbyt wcześnie odkrywa karty, okazuje się, że dla każdego bohatera przygotowane jest mistrzowskie zakończenie. Można zarzucić autorce, że jest zbyt nieprawdopodobne, naciągane, ale jednak na swój sposób piękne, wzruszające i słuszne – po zamknięciu książki aż chce się powiedzieć: “I tak powinno być”.