Browsing "Shari Lapena"
31 marca 2020 - Shari Lapena   

„Ktoś, kogo znamy” Shari Lapena

Olivia jest do bólu stereotypową mieszkanką amerykańskiego przedmieścia. Jej poukładany świat zaczyna się rozpadać, gdy dowiaduje się, że jej nastoletni syn zakrada się do domów sąsiadów pod ich nieobecność i szpera w ich rzeczach oraz włamuje się do komputerów. Przerażona Olivia, uznawszy, że postąpi słusznie, pisze do osób, wskazanych przez syna, anonimowe listy z przeprosinami. Sprawy mocno się komplikują, gdy kilka dni później okazuje się, że jedna z sąsiadek została zamordowana.

Shari Lapena kolejny raz udowadnia, że jest mistrzynią w budowaniu atmosfery. Jej intrygi nie są skomplikowane, a bohaterowie działają zgodnie z prostymi instynktami – miłość, zazdrość, strach o przyszłość. Cały świat, przedstawiony w powieści jest rzeczywisty, bliski i dobrze znany – na typowym amerykańskim przedmieściu, przy sąsiedzkim grillu czy wśród uczestniczek klubu czytelniczego nie ma miejsca na zbrodnię. Zbrodnię, która odsłoni mroczną stronę pozornie życzliwych, sąsiedzkich relacji.

Wydawnictwo Zysk i S-ka znów się nie popisało – koszmarne „ubieranie” butów, kurtek i innych części garderoby kłuje w oczy co kilkanaście stron, natomiast przetłumaczenie „mac & cheese” na „macę z serem” zasługuje na minutę milczenia.

Poza tymi redakcyjnymi niedociągnięciami – majstersztyk.

 

 

25 lipca 2019 - Shari Lapena   

„Niechciany gość” Shari Lapena

Już przy opisie okładkowym trudno nie doszukiwać się analogii do „I nie było już nikogo” Agathy Christie. Jedenaście osób zostaje uwięzionych przez pogodę w hotelu na odludziu. Bez prądu, bez możliwości wezwania pomocy, zdani tylko na siebie. Jedno z nich jest mordercą…

Lapena tworzy doskonały klimat w zimnym, mrocznym miejscu, które z luksusowego hoteliku zmienia się w pułapkę. Mimo, że powieść jest współczesna, dzięki odcięciu bohaterów od takich zdobyczy cywilizacji jak choćby telefon, sprawia wrażenie osadzonej w dalekiej przeszłości. Może dlatego, że ludzkie instynkty, lęki i pragnienia na przestrzeni lat właściwie się nie zmieniają.

Zakończenie jest satysfakcjonujące, choć nie wstrząsające. Shari Lapena nie skonstruowała bardzo skomplikowanej intrygi, ale umieściła ją w powieści o niepokojącym, klaustrofobicznym klimacie, stawiając bohaterów w niezwykle trudnej, wręcz ekstremalnej sytuacji, w atmosferze zagrożenia, wzajemnej nieufności i narastającego strachu.

Niedopuszczalna jest natomiast ilość błędów, popełnionych w tekście. Nie do uwierzenia, że nikt nie poprawił zwrotu „ubierać buty/kurtkę/suknię”, powtarzającego się co kilkanaście stron, za każdym razem, gdy któreś z bohaterów zakłada na siebie jakiś fragment garderoby. Niewłaściwa deklinacja („poszukać książkę”), mylenie imion bohaterów (gdy Ian rozmawia z Ianem i odpowiada mu Ian) – niejednokrotnie utrudnia czerpanie przyjemności z lektury.