29 lipca 2017 - Antonina Kozłowska   

“Kukułka” Antonina Kozłowska

Po temat rodzicielstwa zastępczego, surogatek, lub, mówiąc kolokwialnie, wynajmowanie brzucha, sięga coraz więcej autorek. Temat jest złożony i skomplikowany, chociaż morał zawsze jest ten sam.

Bohaterkami powieści są dwie, skrajnie różne kobiety – Marta ma wszystko oprócz dziecka. Iwona ma dzieci, ale poza tym mieszka kątem u matki, jej mąż odszedł do innej kobiety, ona sama pracuje jako woźna i ledwo wiąże koniec z końcem. Przy tak oczywistej sytuacji nietrudno domyślić się, jaki będzie ciąg dalszy. Panie poznają się przez agencję, kojarzącą osoby pragnące dziecka z surogatkami. Iwona ma urodzić dziecko Marcie. Niestety już w czasie ciąży Iwona odkrywa jak bardzo przywiązała się do maleństwa, które ma urodzić, więc wbrew wszystkiemu postanawia zatrzymać córeczkę.

Dalszy ciąg powieści budził we mnie coraz większy niesmak, ponieważ Iwonka nie widzi w swoim postępowaniu nic złego, bez skrupułów natomiast bierze pieniądze od męża Marty, który próbuje ją przekonać do zmiany decyzji. Marta pogrąża się w rozpaczy. Z całej historii wyłania się morał, taki sam, jak w każdej tego typu powieści – rodzenie na zamówienie i wynajmowanie brzucha do niczego dobrego nie doprowadzi. Tu należy się zgodzić. Jednak mimo wszystko ciężko czyta się tę powieść, bohaterki są irytujące, a ich zachowania irracjonalne. Zakończenie jest moim zdaniem wymuszone, a po przeczytaniu całości byłam zawiedziona.