2 stycznia 2020 - Camilla Läckberg   

„Złota klatka” Camilla Läckberg

Faye wiedzie żałosne życie. Mimo ogromnego mieszkania z kuchnią za milion koron, drogich ciuchów i mnóstwa wolnego czasu, jest tylko służącą swojego męża. Chodzi wokół niego na paluszkach, zgadując jego nastroje i życzenia, oraz spełniając wszelkie zachcianki. Zrezygnowała ze studiów, własnych ambicji a nawet przyjaźni, które Jack uznał za niewłaściwe. Jej całym światem jest wiecznie niezadowolony mąż i czteroletnia córka Julienne. Scenariusz ten wiedzie do nieuchronnej katastrofy – pytanie jak Faye sobie z tym poradzi? Zwłaszcza, że od pierwszych stron powieści wiemy, że Julienne zniknęła, ślady krwi wskazują na jej śmierć, a okoliczności obciążają Jacka…

Po serii bestsellerowych kryminałów Camilla Lackberg spróbowała swoich sił w thrillerze psychologicznym. Z pewnością wyszła poza schemat, który serwowała za każdym razem miłośnikom sagi o Fjällbace. „Złota klatka” jest oparta na ciekawym pomyśle, choć nieco przytłacza mnogością nieistotnych szczegółów. Przed lekturą polecam sprawdzić obecny kurs szwedzkiej korony oraz mieć pod ręką mapkę Sztokholmu – autorka zasypuje czytelnika informacjami na temat cen oraz topografii stolicy. Nie wszystkie wątki są przy tym doprowadzone do końca.

Intryga, uknuta przez główną bohaterkę stała się dla mnie jasna na długo przed zakończeniem, niestety. Nie jest to nowy pomysł, bardzo podobne rozwiązania spotkałam już w książkach i filmie. Szkoda.

12 grudnia 2019 - Michelle Campbell   

„Winny jest zawsze mąż” Michelle Campbell

Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają. „Trojaczki z Whipple” były idealnym przykładem tej teorii. Kate, beztroska, lubiąca ryzyko i zakazane zabawy córka bogatego i wpływowego ojca, Jenny, ceniąca sobie zasady prymuska i Aubrey – zakompleksiona dziewczyna, która na studia trafiła dzięki stypendium i jej zderzenie z „bogatym” światem było dość bolesnym doświadczeniem. Wszystkie trzy stały się nierozłączne. Jednak prologiem do pełnego szampańskiej zabawy i ekscytujących znajomości opisu pierwszego roku studiów na Carlisle jest opis spotkania na moście ponad dwadzieścia lat później. Jedna z dziewczyn, w swoje czterdzieste urodziny, jest namawiana do skoku w dół…

Nie da się jasno zakwalifikować tej powieści. Nie jest to typowy thriller psychologiczny, ponieważ poza niepokojącym wstępem, cała pierwsza część to beztroski pierwszy rok studiów – chociaż już pełen niedopowiedzeń, drobnych spięć i rywalizacji między dziewczynami o tak różnych charakterach. Ten rok doprowadził do tragedii, której – jak się okazuje – nie zatarł upływający czas.

O ile część pierwsza to głównie historia skomplikowanych relacji pomiędzy trzema wchodzącymi w dorosłość dziewczynami, druga stanowi kontynuację ich losów ponad dwie dekady później. Dowiadujemy się, kim stały się przez ten czas i jaki wpływ miały na nie wydarzenia z czasów studiów, a przede wszystkim: jakie wydarzenia doprowadziły jedną z nich na skraj przepaści. Michelle Campbell umiejętnie dozuje napięcie, którego nie brak aż do ostatniej strony.

Jeśli miałabym podsumować tę książkę jednym słowem, odpowiednie byłoby „bogata”. Nie tylko w wydarzenia i  zwroty akcji, ale też w niezwykłe charaktery, które tworzą całą intrygę. Tu nic nie jest przypadkowe.

Zostaje na długo w pamięci.

10 grudnia 2019 - Malcolm XD   

„Emigracja” Malcolm XD

Kim jest Malcolm XD? Trudno powiedzieć. Zasłynął w internecie jako twórca past, między innymi o ojcu wędkarzu. Jeśli „Emigrację” traktować jako autobiografię, jest prawie w moim wieku. Mówi językiem, który trafia niemal do wszystkich, charakterystycznym dla internetowych wpisów – potocznym, kolokwialnym, nie stroniąc od przekleństw, a zarazem stosując niebanalne porównania i wplatając niespodziewane dygresje. W barwny sposób opisuje niezbyt barwną, ale tak dobrze nam znaną rzeczywistość małego miasteczka w Polsce oraz Londynu, widzianego oczami młodego chłopaka, który po raz pierwszy mierzy się z dorosłym życiem.

Jego książka to w przeważającej części opisy wydarzeń, wspomnienia i przemyślenia; dialogi pojawiają się bardzo rzadko. A mimo to jesteśmy w centrum wydarzeń, nieważne, czy chodzi o Dni Agrestu, kradzież szczęśliwego kamienia z miejscowości rodzinnej Malcolma i brawurową akcję Straży Pożarnej w celu odzyskania zagrabionego dobra, czy pierwszą przejażdżkę rikszą po londyńskim rondzie pod prąd. Miejscami jest śmiesznie, miejscami groźnie – bo dziewiętnastolatek w wielkim świecie może się spodziewać absolutnie wszystkiego – zatem potencjał przygodowy zdecydowanie jest, podobnie jak niepowtarzalne poczucie humoru narratora.

Historie, opowiadane przez Malcolma odnoszą się do miejsc i ludzi typowych, a nawet stereotypowych, zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii, co w połączeniu z barwnym językiem i specyficznym humorem stanowi naprawdę przyjemną lekturę.

24 listopada 2019 - Wojciech Chmielarz   

„Rana” Wojciech Chmielarz

To już drugi thriller psychologiczny Chmielarza, w moim odczuciu – jeszcze lepszy od „Żmijowiska”. Akcja osadzona jest w prywatnej warszawskiej szkole – tam zatrudnienie znajduje Klementyna – starsza kobieta z pełną tajemnic przeszłością.

Kilka dni później jedna z uczennic popełnia samobójstwo. Wkrótce okazuje się, że Marysia była w ciąży, a dyrekcja szkoły zrobi wiele, żeby zatuszować sprawę.

„Rana” nie jest stricte kryminałem. Zbrodnia nie jest tu najistotniejszym elementem. „Rana” to opowieść o dorastaniu i wpływie otoczenia na kształtującą się osobowość. O patologii, która nie zawsze słusznie kojarzona jest z ubóstwem. Głównymi bohaterami są dzieci i nastolatkowie – ponieważ życie Klementyny zdeterminowało jej traumatyczne dzieciństwo, Sławek i Gniewko mimo pozornie porządnego domu również od dziecka oglądali rzeczy, których widzieć nie powinni, a Karolina, mimo bycia jedynym dzieckiem bogatych i wpływowych rodziców, nie może na nich w najmniejszym stopniu liczyć. Powieść pokazuje, jak skrzywdzić potrafią ci, których najbardziej kochamy i że niektóre rany nigdy się nie zagoją.

Jedynym zarzutem, bardziej do wydawnictwa niż autora jest opis okładkowy. Opis powinien być tylko wprowadzeniem do treści, wzbudzić ciekawość i zachęcić do czytania, a nie stanowić streszczenie połowy książki. Na okładce czytamy „Elżbieta (…) wkrótce sama ginie…”. Otóż Ela ginie na 178 stronie. 178. Niemal w połowie książki. Trochę to odbiera element zaskoczenia, jakże ważny w tego typu literaturze.

Niemniej świetna książka, którą trudno zapomnieć.

 

 

22 listopada 2019 - C. J. Tudor   

„Kredziarz” C. J. Tudor

Głośny debiut brytyjskiej pisarki nie do końca spełnił moje oczekiwania. „Kredziarz” to opowieść nie tylko o zbrodni, ale także o dorastaniu i dokonywaniu wyborów. W niepowtarzalnym klimacie małego miasteczka lat ’80 osadzona jest historia zamordowanej dziewczyny, oraz kredowych rysunków, które do niej doprowadziły. Historia, widziana oczami dwunastolatka. Po trzydziestu latach dorosły już Ed otrzymuje przesyłkę, która stanowi nawiązanie do dawnej zbrodni i wyraźny sygnał, że ktoś zginie…

„Kredziarz” jest naprawdę dobrze napisaną powieścią. Nie brak w niej wątków obyczajowych, psychologicznych. Miasteczko Anderbury stanowi doskonałe tło dla ciekawej, pełnej zagadek opowieści Eda. Jednak po zakończeniu spodziewałam się więcej. Nie wszystkie poruszone wątki zostały ostatecznie zamknięte, niektóre są pozostawione bez wyjaśnienia. Szkoda, bo historia, stworzona przez C. J. Tudor miała ogromny potencjał.

 

18 listopada 2019 - Dawid Ratajczak   

„Jak wytresować kota 2” Dawid Ratajczak

Książka, którą każdy posiadacz kota powinien przeczytać. Już w poprzedniej części Dawid Ratajczak wyjaśnił, dlaczego kota wytresować się nie da i czym się różni prowadzenie kota na smyczy od prowadzenia pługa.

Cechą charakterystyczną poradników (anty-poradników?) Ratajczaka jest dowcipny opis celnych spostrzeżeń i obserwacji i mimo zapewnień autora, że „Wiedza o kotach to dziedzina, przy której fizyka kwantowa wygląda jak ubogi kuzyn ze wsi”, sprawia on wrażenie, jakby sam w poprzednim wcieleniu był kotem.

Autor zgłębia różnorodność kocich osobowości, tłumaczy, dlaczego Chiny nie wzięły się za masową hodowlę rasowych kotów, jak wygląda koci plan dnia oraz opowiada o tym, jak koty towarzyszyły człowiekowi od zarania dziejów. Wszystko to w lekkim, pełnym humoru i dystansu tonie. Czyta się z przyjemnością.

15 listopada 2019 - Peter Swanson   

„Każdy jej strach” Peter Swanson

Nie jest łatwo rzucić wszystko i wyjechać na drugą półkulę. Chyba, że traumatyczne przeżycia nie dają o sobie zapomnieć i daleka podróż ma być ucieczką przed strachem i złymi wspomnieniami. Kate dostaje taką szansę, zamieniając się mieszkaniami z kuzynem i na pół roku przylatuje do Bostonu. Niestety, tuż po przyjeździe dowiaduje się, że sąsiadka kuzyna została zamordowana. Podczas kolejnych rozmów z mieszkańcami eleganckiego apartamentowca przekonuje się, że mają wiele do ukrycia, a drobne incydenty w jej nowym lokum budzą coraz większy niepokój.

Powieść bardzo zyskuje dzięki wieloosobowej narracji. Autor daje każdemu z bohaterów możliwość opowiedzenia swojej historii, dzięki czemu otrzymujemy pełny opis sytuacji i zdarzeń, które doprowadziły do śmierci Audrey. Zaskakujący jest fakt, że w zasadzie już w połowie książki nawet średnio uważny czytelnik domyśli się, kto zabił dziewczynę zza ściany. Mimo tego nadal z zapartym tchem śledzi dalsze losy Kate i jej sąsiadów. Peter Swanson umie dozować napięcie i choć pod koniec mamy wrażenie, że trochę tu za dużo MacGyvera i nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, jest to książka, którą zdecydowanie warto polecić.

4 listopada 2019 - Sophie McKenzie   

„Zamknij oczy” Sophie McKenzie

Geniver od ośmiu lat próbuje pogodzić się ze stratą dziecka. Po urodzeniu martwej Beth miała nadzieję, że wkrótce uda jej się zajść w następną ciążę. Jednak kolejne lata i nieudane próby in vitro pogrążają ją w coraz większym odrętwieniu. Pewnego dnia w jej drzwiach staje nieznajoma, mówiąc, że Beth wcale nie umarła. To spotkanie staje się dla Gen pretekstem do poszukiwania odpowiedzi na pytania, których nigdy wcześniej nie zadawała. Gdy wraz z dawnym znajomym męża rozpoczyna śledztwo, okazuje się, że jest wiele osób, które nie chcą, aby prawda wyszła na jaw – w tym również Art, mąż Geniver.

Sophie McKenzie stworzyła mistrzowską intrygę. Trudno się domyślić zakończenia, zwłaszcza, że autorka trzyma nas w napięciu dosłownie do ostatniej strony. Świetnie jest też skonstruowana postać głównej bohaterki – mimo swojej rozpaczy i zagubienia w sieci kłamstw i domysłów jest wiarygodna. Po bohaterkach pokroju „Dziewczyny z pociągu”, która sama nie wie, co widziała, a co jej się zdawało, Geniver sprawia, że chcemy jej wierzyć, podążając za nią w niebezpiecznej pogoni za dawno utraconą córką.

Świetna powieść.

28 października 2019 - Katarzyna Berenika Miszczuk   

„Paranoja” Katarzyna Berenika Miszczuk

Po lekturze dość przeciętnej „Obsesji” nie spodziewałam się zbyt wiele. A tu niespodzianka. W “Paranoi” mamy całkiem udany powrót do znanych z poprzedniej części bohaterów: komisarza Sebastiana, lekarza medycyny sądowej Marka oraz psychiatry Joanny.

Asia dochodzi do siebie po traumatycznych przeżyciach, a Marek próbuje ją uwieść – ten wątek niestety znów pachnie komedią romantyczną i jest zdecydowanie słabym ogniwem powieści. Sebastian natomiast wpada na trop podejrzanie ze sobą powiązanych samobójstw.

Śledztwo, prowadzone przez komisarza i prokurator Świetlik jest dynamiczne, pełne zwrotów akcji i sprawia, że „Paranoję” czyta się dużo przyjemniej, niż poprzednią część. Katarzyna Berenika Miszczuk potrafi zaskakiwać, ma ciekawe pomysły, które umiejętnie łączy z wiedzą z zakresu medycyny. Niestety niezbyt dobrze wychodzi jej opisywanie relacji damsko-męskich: rozterki Joanny są godne raczej nastolatki niż pani doktor, Marek jako rycerz na białym koniu też trochę irytuje. Dla pomysłowej intrygi i ciekawie prowadzonej akcji można to jednak przeboleć.

 

 

3 października 2019 - Sebastian Fitzek   

„Ostatnie dziecko” Sebastian Fitzek

Carina, była partnerka adwokata Roberta Sterna prosi go o spotkanie w nietypowej sprawie. Pacjent jej szpitala, dziesięcioletni Simon twierdzi, że w poprzednim życiu był mordercą. Nieprawdopodobna teoria zaczyna się potwierdzać, kiedy we wskazanych przez chłopca miejscach prawnik odnajduje kolejne ciała. Rozwiązanie tajemnicy rzekomej reinkarnacji Simona zaczyna być dla Roberta priorytetem, gdy dowiaduje się, że cała sprawa powiązana jest ze śmiercią jego nowo narodzonego synka sprzed ponad dziesięciu lat.

„Ostatnie dziecko” tempem i sposobem prowadzenia akcji bardzo przypomina thrillery Cobena: bohater, podążając za niezbyt sprecyzowanymi wskazówkami, naraża się zarówno przestępcom, jak i organom ścigania. Coraz bardziej poturbowany, wyjęty spod prawa, zdany tylko na siebie, odkrywa szokującą prawdę.

Fitzek jest mistrzem skomplikowanych intryg i zaskakujących rozwiązań. „Ostatnie dziecko” to prawdziwy majstersztyk.

Strony:1234567...27»