Lily wiedzie uporządkowane życie na bogatych przedmieściach. Ma piękny dom, dzieci, jej mąż jest profesorem na uczelni, a ona prowadzi gabinet psychoterapii. Sielanka kończy się, gdy Tom wraca z porannego joggingu zakrwawiony, mówiąc że właśnie znalazł ciało sąsiadki, która niedawno się wprowadziła.
Poznając ostatnie tygodnie życia Arwen, odkrywamy jak wielu osobom jej pojawienie się zburzyło pozorny ład w życiu. Arwen prowadziła prywatne śledztwo, które doprowadziło ją na Oak End. Arwen była kelnerką w barze, do którego chodził Tom z kolegami. Arwen była wolna.
Autorka umiejętnie prowadzi czytelnika przez meandry policyjnego dochodzenia, jednocześnie nawiązując do zbrodni sprzed lat. Jaki ma związek z mieszkańcami Oak End? I czy jest ktokolwiek, kto niczego nie ukrywa za fasadą spokojnego życia?
„Sekret pacjentki” to ciekawa, dobrze napisana powieść, chociaż w porównaniu z „Dziennikiem pokojówki” wypada blado. Może to kwestia głównej bohaterki – Lily jest irytująca i przewidywalna. Zakończenie też nie zwala z nóg i ma się wrażenie, że nagromadzenie fałszywych tropów było na siłę, aby zamaskować prawdę – która ostatecznie nieco rozczarowuje.
Jednak, pomijając niedociągnięcia, jest to powieść na tyle dobrze napisana, że stanowi całkiem przyjemną lekturę.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.