16 sierpnia 2017 - Anna Fryczkowska   

“Sześć kobiet w śniegu (nie licząc suki)” – Anna Fryczkowska

Po kilku mrocznych thrillerach psychologicznych dobrze jest przeczytać coś lżejszego.

Bohaterkami są tytułowe kobiety, znajome, które spotykają się na imprezie u jednej z nich. Skład osobowy imprezy jest interesujący – dwie nieznoszące się nawzajem pisarki, tworzące kryminały, prawicowa radna z ambicjami politycznymi, wdowa, pracująca w kancelarii parafialnej, ukraińska gosposia oraz przykładna pani domu, zarazem gospodyni przyjęcia.

W trakcie spotkania na jaw wychodzą skrywane sekrety, mroczne tajemnice i małe grzeszki, a także słabości i lęki sześciu kobiet, zamkniętych w domu na odludziu, odciętym od świata przez śnieżycę.

Czyja tajemnica jest warta morderstwa? Komu najbardziej zależało na śmierci jednej z nich?

Bez wątpienia lektura godna polecenia. Tym bardziej, że dotarcie do przyczyny zbrodni, znalezienie odpowiedzi na pytanie kto zabił jest szczególnie trudne, gdy w grę wchodzą wyłącznie koleżanki. Samo rozwiązanie ciekawe, natomiast ostateczny finał genialny.
Jedyne, co mi się nie podobało to dziwaczny wstęp, fragment powieści, pisanej przez jedną z bohaterek właściwie nic nie wnosi, a jedynie wprowadza nas w literackie upodobania jego autorki. Cała reszta jest świetna, postaci dopracowane, bardzo prawdziwe w swojej kobiecej naturze. Polecam.