18 kwietnia 2016 - Alice Sebold   

“Nostalgia anioła” Alice Sebold

file_9654 Piękna, wzruszająca opowieść o rodzinie, stracie i miłości. Ma w sobie nieco fantastyki, ale jest jednocześnie mocno osadzona w rzeczywistości.

Czternastoletnia Susie, zgwałcona i zamordowana przez sąsiada, trafia do nieba i stamtąd obserwuje swoją rodzinę, przyjaciół ze szkoły, okolicę, w której żyła. Opisuje przeżycia, myśli i uczucia swoich bliskich, przedstawia portret każdego z nich, począwszy od rodziców, poprzez siostrę i brata, babcię, chłopaka, w którym się zakochała, a nawet swojego zabójcę. Ponieważ policja nie może znaleźć ciała Susie, a co za tym idzie – ująć mordercy – powieść nabiera cech thrillera, a akcja staje się bardziej dynamiczna. Niemniej jest to przede wszystkim ukazanie życia rodziny po śmierci córki i siostry, długiej drogi, jaką każdy z nich musiał pokonać do pogodzenia się z utratą.

Film, mimo wysokich ocen, bardzo mnie rozczarował. Głównie skupiał się na sygnałach, które córka próbuje wysyłać z zaświatów pragnącemu sprawiedliwości ojcu, oraz surrealistycznych wizjach nieba, które przypominało kombinację barwnych fototapet. Wiele wątków – zwłaszcza psychologicznych – zostało pominiętych.
Książkę gorąco polecam. Na ekranizację szkoda czasu.

13 kwietnia 2016 - Paula Hawkins   

“Dziewczyna z pociągu” Paula Hawkins

IMG1437645251789_53407_7“Dziewczyna z pociągu” to książka, która zyskała ogromną popularność, zanim jeszcze trafiła na polski rynek wydawniczy. Polecana i chwalona przez Tess Gerritsen, Stephena Kinga, Lisę Gardner. Mnie nie rozczarowała.
Główna bohaterka, Rachel straciła wszystko, co miała – męża, dom, pracę i przyjaciół. Wynajmuje pokój u koleżanki i spędza dni na upijaniu się oraz – aby ukryć fakt, że nie pracuje – na jeżdżeniu pociągiem do Londynu i z powrotem. W trakcie tych przejażdżek zaczyna obserwować mieszkańców domu przy torach, wymyśla im imiona, snuje rozważania kim są i zazdrości życia, które według niej jest idealne.
Pewnego dnia Rachel budzi się skacowana, z rozbitą głową i wrażeniem, że stało się coś złego… Nie wie, co się wydarzyło, nie pamięta poprzedniego wieczoru, a niedługo potem okazuje się, że Megan, kobieta z domu przy torach, zaginęła… Rachel postanawia odkryć co się stało, ale przede wszystkim musi ustalić, co ona sama ma wspólnego ze zniknięciem Megan. Nie jest to łatwe, ponieważ nikt nie chce jej uwierzyć.
Powieść jest świetnie prowadzona poprzez narrację – autorka oddaje głos swoim bohaterkom – Rachel, która nie wie, co z jej wspomnień jest prawdą, a co wytworem wyobraźni, Megan, która nie może uporać się z tajemnicą z przeszłości, oraz Annie – nowej żonie byłego męża.

Sam wątek sensacyjny nie jest szczególnie skomplikowany. Tym, co tworzy klimat powieści jest tło psychologiczne: alkoholizm Rachel, jej świadomość, że to, co najlepsze ma już za sobą i tęsknota za poczuciem bezpieczeństwa i miłości, przeszłość, z którą Megan nie potrafi się pogodzić. Ciekawy też jest wątek Anny, która bez skrupułów odebrała męża Rachel, a teraz sama obawia się, czy Tom nie spotyka się z byłą żoną.

Jest to historia ludzkich słabości i ciemnych stron naszej duszy.

4 kwietnia 2016 - Zygmunt Miłoszewski   

“Ziarno prawdy” Zygmunt Miłoszewski

ziarno-prawdy-b-iext24822770W końcu trafiłam na dobrą, polską powieść kryminalną. Bardzo dobrą. Dopiero po przeczytaniu dowiedziałam się, że jest to druga część trylogii, ale jak widać zachowanie kolejności nie jest konieczne.
Bohaterem jest prokurator Teodor Szacki, który niedawno przeprowadził się do Sandomierza z Warszawy. Po rozczarowaniu błahymi sprawami, jakie przyszło mu prowadzić, trafia w końcu na prawdziwą zbrodnię – w pobliżu synagogi znalezione zostają zwłoki Elżbiety Budnik – miejscowej działaczki społecznej, powszechnie lubianej i szanowanej. Podejrzenia padają na męża, lecz i on wkrótce zostaje znaleziony martwy. Wszystkie elementy zbrodni – starannie, teatralnie zaaranżowanych – nawiązują do rytualnych mordów. Prokurator Szacki musi sięgnąć do czasów II wojny światowej, aby w przekazywanych od lat legendach i opowieściach znaleźć ziarno prawdy…
Miłoszewski na miejsce akcji wybiera Sandomierz. Głównym wątkiem w zbrodni jest historia stosunków polsko-żydowskich w tym regionie. Autor wykazuje się ogromną wiedzą, znajomością kultur, zwyczajów i animozji między społeczeństwem polskim i żydowskim. Fabuła jest mocno osadzona w czasie i przestrzeni, przesiąknięta współczesnymi wydarzeniami. Rozwiązanie wprawia w absolutne osłupienie. Jest mistrzowskie.
Świetny jest też język – mocny, dosadny, z lekką ironią i dystansem opisujący naszą polską mentalność.
Z obejrzeniem ekranizacji poczekałam do końca lektury. Cóż, szału nie ma, film dobry, ale nie oddaje klimatu, jaki stworzył Miłoszewski. W osłupienie wprawiły mnie jedynie odstępstwa od oryginału, więc zdecydowanie bardziej polecam powieść.

2 kwietnia 2016 - Camilla Läckberg   

“Księżniczka z lodu” Camilla Läckberg

ksiezniczka-z-lodu-b-iext12765275

Klasyczny kryminał w najlepszym wydaniu. Pierwsza część cyklu Camilli Läckberg wciąga od pierwszej strony nie tylko wartką akcją, ale też świetnym stylem i barwnym tłem obyczajowym.

Sama fabuła również jest dość typowa: morderstwo stylizowane na samobójstwo, w małym szwedzkim miasteczku, gdzie wszyscy się znają, a przede wszystkim każdy ma tajemnicę, którą chce za wszelką cenę ukryć… 

Śledztwo prowadzi miejscowy policjant oraz jego dawna znajoma, która pochodzi z Fjallbacki, ale na stałe mieszka w Sztokholmie, więc jest w pewnym sensie obca – co często ułatwia jej zdobycie pewnych informacji. Okazuje się, że motywu zbrodni należy szukać w przeszłości, której ujawnienia obawia się więcej osób…

Muszę przyznać, że “Księżniczka z lodu” jest świetnym kryminałem. W pewnym sensie przypomina Agathę Christie – specyfika prowincji, skrzętnie ukrywane w mrokach przeszłości tajemnice  i obawy “co ludzie powiedzą”. Nie tylko intryga i śledztwo jest pasjonujące, ale także – a może przede wszystkim tło obyczajowe.

30 marca 2016 - Jerzy Bralczyk   

“Mój język prywatny” Jerzy Bralczyk

176b22605de6b90545eb505d198ae140“Mój język prywatny” to interesująca propozycja dla miłośników języka polskiego oraz fanów profesora Bralczyka. Tym razem najwybitniejszy polski językoznawca skupia się na słowach, których używamy codziennie, nie zastanawiając się nad ich etymologią oraz wielofunkcyjnością. Bralczyk – jak zwykle – smakuje słowa, bawi się nimi, opisując je na różne sposoby, pokazując konteksty, w których można ich użyć, snując własne do nich skojarzenia.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, mnie najbardziej spodobał się wstęp – językowa autobiografia. Uważam, że Jerzy Bralczyk mógłby spróbować napisać obszerniejszą autobiografię, bo życie ma bardzo ciekawe.
Na niekorzyść książki wpływa okładka -ciemnoniebieska, gdzie na jakimś roślinnym tle jest zdjęcie autora w czapce z daszkiem, skutecznie zasłaniającym oczy. Mnie ta fotografia przywodzi na myśl poradnik wędkarstwa. Kiedy jednak zdejmiemy obwolutę, pod nią mamy kremową okładkę, zdobną w czarno-białe zdjęcia pana Bralczyka w rożnych okresach życia. I gdybym tę książkę posiadała na własność, to na pewno pozbyłabym się “wędkarskiej” obwoluty.
Co do treści oczywiście zastrzeżeń żadnych nie mam. Mistrz to mistrz.

21 marca 2016 - Gillian Flynn   

“Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn

zaginiona dziewczyna okladkaDługo zbierałam się do przeczytania “Zaginionej dziewczyny”, ponieważ obejrzałam film, a bardzo nie lubię kolejności film – książka. Mimo, że dałam sobie dużo czasu, czytając i tak oczami wyobraźni widziałam Bena Afflecka i Rosamund Pike – ale nie przeszkadzało mi to, bo oboje świetnie zagrali.
Tematem powieści, zgodnie z tytułem, jest zaginięcie Amy Elliot Dunne – pięknej, perfekcyjnej, wykształconej kobiety, ukochanej przez rodziców jedynaczki. Od początku sprawa wygląda podejrzanie, zwłaszcza, że wszystkie poszlaki i tropy wskazują na jedną osobę – jej męża…
Powieść jest fenomenalna. Gillian Flynn w swoich książkach zawsze ukazuje najmroczniejsze zakątki ludzkiej psychiki i tak jest i tym razem: dzięki dwutorowej narracji poznajemy historię Nicka i Amy od momentu, gdy się poznali aż do chwili zaginięcia z perspektywy obydwojga. Obserwujemy ich związek od szaleńczego zakochania, wspólnego, zgodnego życia w Nowym Jorku, poprzez utratę pracy, problemy finansowe, aż do przeprowadzki do Missouri. Oboje czują się zdradzeni, odrzuceni i rozczarowani.

Trudno określić styl Gillian Flynn, trudno też porównać ją do innego pisarza. Autorka pisze powieści sensacyjne, a jednocześnie mocno psychologiczne. Każdy z jej bohaterów ma mocno określoną osobowość, a cała fabuła opiera się na decyzjach przez tę osobowość zdeterminowanych. W “Zaginionej dziewczynie” uczucia Amy i Nicka przechodzą od miłości i zrozumienia do totalnej nienawiści, a ich celem staje się zniszczenie tego drugiego.

13 marca 2016 - Carmen Posadas   

“Zaproszenie na morderstwo” Carmen Posadas

zaproszenie-na-morderstwo-b-iext9619512Intrygujący tytuł, ciekawa okładka – książka zapowiada się naprawdę interesująco. Morderstwo na jachcie, wśród odizolowanych od świata ludzi, zdanych wyłącznie na siebie, przekonanych, że mordercą jest jednen z nich… W dodatku każdy miał motyw, co bohaterka sama wyraźnie dała do zrozumienia swoim gościom…

Widać, że inspiracją dla autorki była Agatha Christie (“I nie było już nikogo”). Nawet nazwa jachtu nawiązuje do królowej kryminału. Niestety im dalej, tym gorzej. Akcja jest głównie skoncentrowana na wspomnieniach wszystkich po kolei, dochodzenie do prawdy jest niejako pozostawione na bocznym torze i rozwiązanie zagadki przychodzi samo.

Szkoda, bo powieść jest oparta na świetnym pomyśle, który niestety został zmarnowany przez kiepską fabułę i nieciekawe prowadzenie akcji.

7 marca 2016 - Lisa Gardner   

“Niepewność” Lisa Gardner

niepewnosc-b-iext27646036Lisa Gardner po raz drugi… Tym razem historia rodziny, która mając dwa domy, samochody, biżuterię i mnóstwo pieniędzy ze świetnie prosperującej firmy męża, traci to, co najważniejsze – bliskość i wzajemne zaufanie. Justin Denbe ma młodszą kochankę, jego żona Libby nie potrafi przeżyć dnia bez środków przeciwbólowych, a ich piętnastoletnia córka Ashlyn ma kochanka. Wszystko to wychodzi na jaw, gdy rodzina zostaje porwana i zamknięta w nieczynnym więzieniu, które zresztą zbudowała firma Justina.
Miejsce przetrzymywania zakładników, a także znajomość rozkładu pomieszczeń w ich domu oraz ich zwyczajów wskazuje na to, że porwanie zlecił ktoś, kto znał rodzinę, ktoś z ich najbliższego otoczenia…
Śledztwo prowadzi Tessa Leoni, była policjantka oraz Wyatt Foster, detektyw z New Hampshire – chociaż nie jest im łatwo, ponieważ oficjalnie sprawą zajmuje się FBI.
Narracja znów jest podzielona: część napisana w trzeciej osobie przedstawia na przemian losy porwanych i szeroko zakrojone poszukiwania, część natomiast to wspomnienia Libby, w pierwszej osobie – kobieta wraca myślami do dzieciństwa, początków znajomości z Justinem, czasu, gdy urodziła się Ashlyn, gdy byli szczęśliwi – słowem, przeprowadza dokładną analizę ich wspólnego życia, aby odnaleźć moment, w którym ich związek zaczął się rozpadać.
Mimo ciekawej koncepcji, i absolutnie zaskakującego finału powieść nie wciągnęła mnie całkowicie – głównie ze względu na rozdziały, poświęcone poszukiwaniu zaginionych. Mnóstwo szczegółów dotyczących firmy (niektóre okazały się istotne dla całości, a niektóre wcale), kolejni funkcjonariusze FBI, podczas gdy wszystkie tropy i tak odnajdują Tessa i Wyatt… Zdecydowanie lepiej czytało się fragmenty o rodzinie. Ich pobyt w więzieniu, strach i bezradność – Lisa Gardner wiernie oddała atmosferę tego miejsca i uczucia bohaterów.
Podsumowując – powieść naprawdę dobra, choć miejscami zbyt zagmatwana, ze względu na szczegóły biznesowe, jednak jak najbardziej godna polecenia. Gardner jest mistrzynią zaskakujących zakończeń.

27 lutego 2016 - Lisa Gardner   

“Nie bój się” Lisa Gardner

nie-boj-sie-b-iext28727988Powieść jest kolejną częścią cyklu o detektyw D. D. Warren – tym razem na tropie seryjnego mordercy kobiet, który zawsze zostawia przy łóżku szampana i różę (przez co nadano mu niezwykle kiczowaty pseudonim “Różanego Zabójcy”).  D. D. w czasie oględzin miejsca zbrodni zostaje zepchnięta ze schodów i z poważnym urazem ramienia musi zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale również z własną słabością i bólem. I tak oto spotyka terapeutkę, Adeline, której historia życia jest delikatnie mówiąc, zagmatwana – jest córką psychopaty, który miał na koncie liczne morderstwa, jej siostra jest skazana na dożywocie, również oskarżona o zabójstwa, a ona sama cierpi na niezwykle rzadką przypadłość – nie odczuwa bólu.
Powieść jest pisana w trzeciej osobie – z perspektywy D. D. Warren, ale i w pierwszej – Adeline sama opowiada swoją historię. I chociaż chwilami rzeczywiście nadmierna ilość wątków utrudnia lekturę, to całość jest zaskakująca, nieprzewidywalna i trzymająca w napięciu do ostatniej strony.

22 lutego 2016 - Pierre Lemaitre   

“Ślubna suknia” Pierre Lemaitre

slubna-suknia-b-iext6582467Opis okładkowy jest niedokładny. Miejscami nawet błędny. Gdyby wydawca pokusił się o rzetelniejszy zarys fabuły, przeczytałabym książkę o wiele wcześniej – ponieważ miałam ją w rękach wielokrotnie i za każdym razem odkładałam na później. W końcu to “później” nadeszło…
Sophie nie poznajemy w momencie, gdy w jej życiu zaczynają się dziać niepokojące rzeczy. Powieść rozpoczyna się, kiedy bohaterka jest wrakiem człowieka. Jest wykończona psychicznie, ponieważ nie pamięta, co robiła, wiemy, że straciła już dwie bliskie osoby (i podejrzewa, że je zamordowała, chociaż tego też nie pamięta), jest zupełnie zagubiona w rzeczywistości, która ją przerasta. A gdy chłopiec, którym się opiekowała jako niania również zostaje zabity, postanawia za wszelką cenę uciec… Problem w tym, że jest poszukiwana przez policję w całym kraju…
Powieść jest genialnie skonstruowana. Historia Sophie jest przejmująca, śledzi się ją z zapartym tchem (i zgrozą).
Intrygi głównych bohaterów zaskakują – dosłownie – do ostatniej strony. Tu nic nie jest oczywiste czy nawet przewidywalne.
Jest to jedna z tych książek, po których przeczytaniu trzeba sobie dać chwilę na ogarnięcie całości, na zastanowienie i zrozumienie. Ale jedno jest pewne – gdy ją przeczytasz, nigdy nie zapomnisz.