11 listopada 2017 - Katarzyna Puzyńska   

“Motylek” Katarzyna Puzyńska

Czytając Puzyńską trudno oprzeć się wrażeniu silnej inspiracji powieściami Camilli Lackberg. Schemat całej intrygi, traumatyczne przeżycia bohaterów, zanurzone w mrocznej przeszłości, retrospekcje oraz rozbudowane tło obyczajowe… To wszystko już było, tyle, że napisane po drugiej stronie Bałtyku.

Jeśli chodzi o wątki kryminalne, trudno się zachwycić. Główny wątek poprowadzony jest ciekawie, ale bez zwrotów akcji. Pozostałe, nieco poboczne zagadki są banalnie skonstruowane i dość oczywiste.

Niemniej trzeba przyznać, że “Motylek” to ciekawa powieść. Zwłaszcza warstwa obyczajowa – typowa polska prowincja, gdzie wszyscy wiedzą o sobie wszystko, ale tak naprawdę w gąszczu plotek i spekulacji ciężko odnaleźć prawdę. Bohaterowie są dopracowani i prawdziwi – każdy w tej powieści jest osobowością, jednak Puzyńska nie tworzy podziału na “dobrych” i “złych”. Jej bohaterowie mają swoje mroczne sekrety, które w małej społeczności prędzej czy później wyjdą na jaw.

I właśnie ze względu na mieszkańców Lipowa na pewno sięgnę po następne tomy.