22 maja 2017 - Natalia Fiedorczuk   

„Jak pokochać centra handlowe” Natalia Fiedorczuk

We współczesnym świecie bardzo ciężko jest być kobietą. Chyba nigdy wcześniej nie zalewano nas taką ilością porad – jak być perfekcyjną panią domu, być idealną matką, żoną, strażniczką domowego ogniska. A jednocześnie jak nie rezygnować z siebie, jak rozwijać pasje, jak szukać pracy, jak się ubierać do pracy, jak schudnąć, jak zadbać o zdrowie i kondycję…

Spośród poradników i blogów wyłania się ta książka. Nie wiem, czy można nazwać ją powieścią, jest raczej pamiętnikiem, zapisem trudnych, bardzo intymnych spraw i problemów młodej kobiety. Kobiety, której życie jest takie znajome. Poznajemy ją, gdy jest w ciąży i zmaga się z typowymi lękami i wątpliwościami towarzyszącymi kobietom, spodziewającym się dziecka. Autorka opisuje trudy macierzyństwa, tę mroczną stronę, której staramy się nie widzieć, mówi o swojej bezsilności, zmęczeniu, niezrozumieniu przez innych.
Nie da się ukryć, że choć jest to lektura niełatwa, przygnębiająca,to ciężko się od niej oderwać. Jest bardzo prawdziwa i w jakiś sposób bliska każdej z nas, nie tylko przez centra handlowe, które przemierzamy wraz z bohaterką (wszędzie są takie same…) ale przede wszystkim przez uczucia, o których odważyła się opowiedzieć – jej słabości i lęki są wspólne wielu współczesnym dziewczynom.

Ta książka pozostaje w pamięci na długo po przeczytaniu.