10 września 2014 - Charlotte Link   

„Wielbiciel” Charlotte Link

wielbicielW oczekiwaniu na najnowszą powieść Cobena (już po premierze, więc niebawem pojawi się w Bibliotece) szukam autorów piszących podobnie. Oprócz Jeffery’a Deavera i Tess Gerritsen można do nich zaliczyć również Link. „Wielbiciel” jest pierwszą powieścią tej autorki,  po którą sięgnęłam zachęcona przez Czytelnika, który ma podobny gust i często nawzajem polecamy sobie lektury :). Jednak… rozczarowanie. Lubię zwroty akcji, lubię trzymanie w napięciu i tę myśl pod koniec książki, kiedy intryga zostaje rozwikłana „przecież to było takie proste…”. U Link niestety proste jest od połowy powieści. Wiadomo, o co chodzi, kogo powinna się bać bohaterka i jedyne, co trzyma w niepewności to pytanie, czy zdoła uciec…

Moja przygoda z Charlotte Link zaczęła się zatem niezbyt obiecująco…