6 lipca 2018 - Michelle Frances   

„Ta dziewczyna” Michelle Frances

Kolejny świetny debiut literacki. Niebanalna powieść, stworzona na banalnym motywie: matka, ukochany syn i TA dziewczyna. Jego dziewczyna.

Cherry jest śliczną, inteligentną i pełną wdzięku dziewczyną, pracującą jako agentka nieruchomości. Pochodzi z biednej rodziny, była wychowywana przez samotną matkę, więc musiała walczyć o wszystko, co osiągnęła. Kiedy poznaje Daniela, zauroczenie pojawia się natychmiast. Niebawem poznaje jego rodzinę, wyjeżdża z nimi na wakacje do willi na południu Francji… Cieniem na ich relacji kładzie się jednak matka Daniela, Laura – mimo błyskotliwej kariery i wspaniałego życia, Laura bardzo skupia się na życiu syna i na tym, aby był szczęśliwy. Zaczyna sprawdzać Cherry, usiłując odgadnąć jej prawdziwe intencje. Po pewnym czasie cicha wojna między kobietami przybiera dramatyczny obrót…

Sama historia nie jest majstersztykiem. To opowieść jakich wiele, o często spotykanym trójkącie matka – syn – jego dziewczyna. Mistrzowska jest kreacja postaci. Nie ma tu „dobrych” i „złych”. Każda postać ma swoje racje i każdej z nich można współczuć. To kolejny przykład na to, jak łatwo manipulować własnym wizerunkiem, ale też ludźmi, którzy nas kochają. Kolejne zwroty akcji sprawiają, że ciężko przewidzieć zakończenie, ale wiadomo jedno – z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia.

Trzyma w napięciu do ostatniej strony.