27 lutego 2016 - Lisa Gardner   

„Nie bój się” Lisa Gardner

nie-boj-sie-b-iext28727988Powieść jest kolejną częścią cyklu o detektyw D. D. Warren – tym razem na tropie seryjnego mordercy kobiet, który zawsze zostawia przy łóżku szampana i różę (przez co nadano mu niezwykle kiczowaty pseudonim „Różanego Zabójcy”).  D. D. w czasie oględzin miejsca zbrodni zostaje zepchnięta ze schodów i z poważnym urazem ramienia musi zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale również z własną słabością i bólem. I tak oto spotyka terapeutkę, Adeline, której historia życia jest delikatnie mówiąc, zagmatwana – jest córką psychopaty, który miał na koncie liczne morderstwa, jej siostra jest skazana na dożywocie, również oskarżona o zabójstwa, a ona sama cierpi na niezwykle rzadką przypadłość – nie odczuwa bólu.
Powieść jest pisana w trzeciej osobie – z perspektywy D. D. Warren, ale i w pierwszej – Adeline sama opowiada swoją historię. I chociaż chwilami rzeczywiście nadmierna ilość wątków utrudnia lekturę, to całość jest zaskakująca, nieprzewidywalna i trzymająca w napięciu do ostatniej strony.

22 lutego 2016 - Pierre Lemaitre   

„Ślubna suknia” Pierre Lemaitre

slubna-suknia-b-iext6582467Opis okładkowy jest niedokładny. Miejscami nawet błędny. Gdyby wydawca pokusił się o rzetelniejszy zarys fabuły, przeczytałabym książkę o wiele wcześniej – ponieważ miałam ją w rękach wielokrotnie i za każdym razem odkładałam na później. W końcu to „później” nadeszło…
Sophie nie poznajemy w momencie, gdy w jej życiu zaczynają się dziać niepokojące rzeczy. Powieść rozpoczyna się, kiedy bohaterka jest wrakiem człowieka. Jest wykończona psychicznie, ponieważ nie pamięta, co robiła, wiemy, że straciła już dwie bliskie osoby (i podejrzewa, że je zamordowała, chociaż tego też nie pamięta), jest zupełnie zagubiona w rzeczywistości, która ją przerasta. A gdy chłopiec, którym się opiekowała jako niania również zostaje zabity, postanawia za wszelką cenę uciec… Problem w tym, że jest poszukiwana przez policję w całym kraju…
Powieść jest genialnie skonstruowana. Historia Sophie jest przejmująca, śledzi się ją z zapartym tchem (i zgrozą).
Intrygi głównych bohaterów zaskakują – dosłownie – do ostatniej strony. Tu nic nie jest oczywiste czy nawet przewidywalne.
Jest to jedna z tych książek, po których przeczytaniu trzeba sobie dać chwilę na ogarnięcie całości, na zastanowienie i zrozumienie. Ale jedno jest pewne – gdy ją przeczytasz, nigdy nie zapomnisz.

15 lutego 2016 - Sandra Brown   

„Deadline” Sandra Brown

pobrane (1)„Deadline”jest interesującą propozycją Sandry Brown – autorki przede wszystkim romansów, która jednakże popełniła już kilka powieści sensacyjnych. Tworzy ciekawą galerię postaci – emerytowany agent FBI, którego obsesją stało się schwytanie terrorysty z lat ’70-tych, jego chrześniak, Dawson Scott, dziennikarz, który po powrocie z wojny cierpi na zespół stresu pourazowego, z którym rozprawia się głównie lekami i alkoholem, piękna i wrażliwa Amelia, która zrobi wszystko, aby chronić swoich ukochanych synów… Osoby te są uwikłane w skomplikowaną intrygę, w której główną rolę odgrywa syn terrorysty, Jeremy, będący zarazem mężem Amelii – zostaje on zamordowany przez zazdrosnego męża swojej kochanki… Ale czy rzeczywiście?
Powieść jest świetna – dynamiczna, pełna zaskakujących zwrotów akcji. Jednak widać, że autorka nie może uwolnić się od stylu charakterystycznego dla romansów. Opisy uczuć bohaterów, oraz targających nimi namiętności – ani to potrzebne, ani to przyjemne w czytaniu… Powieść wiele by zyskała, gdyby wyciąć z niej wątki typowo romansowe.
Poza tym rewelacja.

5 lutego 2016 - Nele Neuhaus   

„Przyjaciele po grób” Nele Neuhaus

Przyjaciele_po_grob_okladka02Kolejna z serii kryminałów powieść Nele Neuhaus tym razem opowiada o zabójstwie nauczyciela i zapalonego ekologa – fragmenty jego zwłok zostają odnalezione w ZOO, sam denat nieopodal. Ponieważ zamordowany był obrońcą praw zwierząt, podejrzenie pada na dyrektora ogrodu zoologicznego. Jednak w toku śledztwa okazuje się, że wiele osób miało motyw, by pozbawić życia Ulliego – nie chciał się wyprowadzić z domu należącego do byłej żony, próbował uniemożliwić budowę nowej drogi, jeden z uczniów uważał, że przez nauczyciela nie zdał matury… Tymczasem dochodzi do kolejnego zabójstwa, a Pia Kirchhoff i Bodenstein muszą zbadać, czy sprawy się łączą…

Neuhaus bez wątpienia dba o to, aby czytelnik się nie nudził – powieść jest dynamiczna i pełna zwrotów akcji. Jednak według mnie zbyt liczni bohaterowie, dość pobieżnie scharakteryzowani, wprowadzają chaos – podobnie jak kolejne wątki, lecz trzeba przyznać, że większość z nich jest doprowadzona do końca i wyjaśniona. Sama zagadka kryminalna jest niezbyt zaskakująca, wręcz przeciwnie – znając możliwości autorki jestem nieco zawiedziona. Jednak mimo wszystko jest to ciekawa lektura – wciągająca i dobrze napisana.

31 stycznia 2016 - Harlan Coben   

„Obiecaj mi” Harlan Coben

157944_obiecaj-mi_2012_380Pozycja nie nowa, ale do Cobena lubię wracać, zwłaszcza w wersji audio – a ostatnio zatęskniłam za Myronem Bolitarem.

W „Obiecaj mi” Myron wiedzie stateczne życie – kupił dom swoich rodziców, związał się z sympatyczną Ali Wilder, jego agencja świetnie prosperuje. Wszystko zmienia podsłuchana przez niego rozmowa dwóch nastolatek – córki Ali, Erin oraz jej przyjaciółki Amy – i obietnica, którą mu składają…

Kilka dni później Myron w środku nocy odbiera telefon od Amy, która prosi go, żeby po nią przyjechał. Odwozi ją pod wskazany adres. Od tej pory Amy znika bez śladu.

Policja początkowo podejrzewa Myrona, ale potem łączy tę sprawę z zaginięciem innej nastolatki, Katie Rochester, która prawdopodobnie uciekła z domu. Myron zaczyna szukać Amy na własną rękę, kolejne tropy okazują się fałszywe, a w dodatku ojciec Katie jest przekonany, że Myron jest odpowiedzialny również za zaginięcie jego córki…

Intryga jest jak zwykle świetnie skonstruowana, kolejne wątki pojawiają się i przeplatają z innymi w mistrzowski sposób. Coben zwodzi czytelnika, podsuwając kolejne fałszywe tropy, aby na koniec podać rozwiązanie, do którego naprawdę trudno dojść samodzielnie.

Szczerze polecam.

19 stycznia 2016 - Joyce Maynard   

„Gdyby nie ona” Joyce Maynard

gdyby-nie-onaKażdy, kto spodziewa się kryminału będzie rozczarowany. Mimo głównego wątku, czyli Wampira ze Wzgórza, powieść jest przede wszystkim historią o dwóch siostrach, Rachel i Patty. Narrację autorka oddaje starszej Rachel, która wspomina lato w 1979 roku, gdy miała 13 lat. Wraz z siostrą wymyślały różne zabawy, podglądały sąsiadów i snuły domysły na temat ich życia i sekretów, jakie kryją. Ich matka całymi dniami czytała książki, zamknięta w sypialni, ojciec, który wyprowadził się po rozwodzie, był policjantem. Dlatego sprawa seryjnego mordercy, który pojawił się w okolicy, dotyczyła ich bardziej niż innych – to właśnie ojciec Rachel i Patty prowadził grupę dochodzeniową, to on czuł odpowiedzialność za kolejne zamordowane dziewczyny i to jego ta sprawa psychicznie i fizycznie wykańczała…

Powieść zdecydowanie nie jest trzymającym w napięciu dreszczowcem. Jest raczej nostalgicznym snuciem wspomnień. Rozważania Rachel dotyczą wszystkiego – popularności (dzięki temu, że jej tata prowadził sprawę Wampira, stała się lubiana przez szkolne „gwiazdy”), siostrzanej wierności i przyjaźni, nowego związku ojca, którego nie była w stanie zaakceptować, a nawet kwestii własnego dojrzewania.

Przyznam, że powieść „zmęczyłam”. Nie była wciągająca – dopiero pod koniec akcja trochę przyspiesza. Ogromny minus za dialogi – kwestie mówione zaczynają się od nowego akapitu, ale nie ma myślników, które wskazują, że mamy do czynienia z czyjąś wypowiedzią. Za każdym razem więc miałam wrażenie, że to myśli głównej bohaterki. Zapewne to pomysł autorki (tylko czemu miał służyć?), ale nie rozumiem dlaczego wydawca zaakceptował taką formę.

Dziwny pomysł, spotkałam się z nim pierwszy raz i według mnie zdecydowanie utrudnia lekturę.

4 stycznia 2016 - Małgorzata Musierowicz   

„Feblik” Małgorzata Musierowicz

feblik,big,551026Po raz dwudziesty pierwszy Małgorzata Musierowicz wprowadza nas w świat swoich bohaterów, który powstał blisko 40 lat temu. Mimo, że wszystkie tomy „Jeżycjady” dotyczą podobnych spraw – dorastania, przyjaźni, miłości, wartości i życiowych wyborów – ciągle czekam na kolejne części. Rodzina Borejków, która pojawiła się w „Kwiecie kalafiora” w składzie Mama, Tata i cztery siostry (najstarsza Gabrysia – lat siedemnaście, najmłodsza Pulpecja – lat pięć), rozrosła się do imponujących rozmiarów – każda z sióstr wyszła za mąż, ma dzieci, a niektóre (Gabrysia) doczekały się wnuków.

Ostatnie dwie powieści: „Wnuczka do orzechów” i „Feblik” są osadzone w tym samym czasie, a dotyczą dwóch odwiecznych rodzinnych antagonistów, czyli Józka i Ignacego Grzegorza. W „Febliku” Ignaś spotyka wreszcie dziewczynę, której nie zrazi jego intelektualizm i rozczuli pewna życiowa nieporadność (cechująca większość tego typu humanistów-myślicieli). Ja w końcu polubiłam nieco bardziej Ignacego Grzegorza, ponieważ jak dotąd zawsze mnie irytował swoją wyższością, przemądrzałością i podlizywaniem się dziadkowi, z równoczesną skłonnością do histerii (słynny skok do jeziora w ramach ochrony przed szerszeniami). Ta powieść ukazuje Ignasia w dużo lepszym świetle.
Przezabawne są maile Idy do Gabrieli, będące jednocześnie kontynuacją ich korespondencji z poprzedniej części „Jeżycjady”.

Całość jest jak zwykle ciepła, mądra i zabawna zarazem. Dla tych, którzy są z książkami Musierowicz od lat będzie to na pewno przyjemna lektura. Na jeden wieczór, bo ciężko się oderwać.

27 grudnia 2015 - Agnieszka Krakowiak-Kondracka   

„Cudze jabłka” Agnieszka Krakowiak-Kondracka

pobranePo „Jajku z niespodzianką”, które nie podobało mi się zupełnie, przyszedł czas na drugą powieść autorki. I tym razem jest dużo lepiej.

Historia Ewy i Marka – rodziców jedenastoletniej Poli, którzy mają piękny apartament w Warszawie, dwa samochody i na brak pieniędzy narzekać nie mogą – zaczyna się w Grecji, na słonecznej plaży, gdzie Ewa stwierdza, że do szczęścia potrzebna jest jej już tylko filiżanka kawy. Okazuje się jednak, że bardzo łatwo jest wszystko stracić… Przez nierzetelnych kontrahentów Marek ma coraz większe problemy finansowe, aż w końcu komornik zajmuje ich mieszkanie, samochód, wszystkie oszczędności. W tej sytuacji małżonkowie muszą rozpocząć zupełnie nowy rozdział – na wsi, w domku po rodzicach Ewy, ucząc się oszczędnego życia. Ewa postanawia pójść do pracy – niestety z braku kwalifikacji jedyna opcja to sprzątanie…

Powieść jest naprawdę przyjemna, zwłaszcza dzięki zwrotom akcji i kolejnym wydarzeniom. Nie jest przewidywalna (w przeciwieństwie do „Jajka z niespodzianką”) i nie jest przesłodzona. Chociaż oczywiście amatorzy szczęśliwych zakończeń nie poczują się zawiedzeni.

W sam raz na Święta, do poczytania pod choinką.

21 grudnia 2015 - Amanda Maciel   

„Tease” Amanda Maciel

Tease_okladka

Emma Putnam popełniła samobójstwo. Winę za to ponosi Sara i troje innych uczniów – tak przynajmniej twierdzi lokalna społeczność. Sprawa zostaje nagłośniona przez media, a rodzice Emmy wnoszą pozew przeciwko Sarze, Brielle i ich kolegom. Sara ma się do niej przygotować wspólnie z prawniczką. Ma również obowiązek spotykania się z psychoterapeutką i ukończenia semestru w letniej szkole, a także zakaz kontaktowania się z najlepszą przyjaciółką i chłopakiem, którzy razem z nią zostali pozwani. Uważa, że jej życie się skończyło.

Narracja jest prowadzona przez Sarę, więc historię poznajemy z jej punktu widzenia. Relacja z aktualnych wydarzeń przeplatana jest jej wspomnieniami sprzed tragedii. Spotkania z prawnikami i psychoterapeutką mają pomóc Sarze określić swój udział w sprawie i stopień, w jakim czuje się winna. Problem w tym, że Sara uważa, że to ona sama, a nie Emma jest ofiarą.

Temat poruszony w powieści – samobójstwo dręczonej przez rówieśników nastolatki – brzmi dość banalnie i wszystko zależy od tego, w jaki sposób się go poprowadzi. Amanda Maciel robi to po mistrzowsku – bez oceniania, bez potępienia czy moralizatorstwa, powoli prowadzi swoją bohaterkę przez jej własne wspomnienia i uczucia, ponieważ w całej historii nie chodzi tylko o to, by znaleźć i ukarać winnego.

Jest to opowieść trudna, ale bardzo prawdziwa.

5 grudnia 2015 - -   

„Mózg i błazen. Rozmowa z Jerzym Vetulanim.”

DSCN9856

Wywiad – rzeka z wybitnym profesorem. Jest mnóstwo tego typu literatury, ale na tej konkretnej pozycji warto się zatrzymać.

Znałam Jerzego Vetulaniego z kilku wywiadów prasowych, więc wiedziałam, że się nie rozczaruję. Podobają mi się jego poglądy i sposób, w jaki je uzasadnia. Jest człowiekiem pełnym dystansu do siebie i świata, pogodnym ale i ironicznym. Jak sam stwierdza: Po prostu zawsze byłem błaznem. Dla mnie posągowość często jest podejrzana, sztuczna i nadęta.

Rozmowa Marcina Rotkiewicza z Jerzym Vetulanim dotyczy dzieciństwa, relacji z rodzicami i bratem, młodzieńczego buntu, kariery zawodowej, żony i dzieci aż do czasów obecnych. Profesor wspomina tworzenie „Piwnicy pod Baranami”, wizyty Karola Wojtyły w jego rodzinnym domu, wyjazd do USA i kolejne etapy pracy naukowej. Mówi także o seksie, narkotykach, moralności, opowiada historie, o których większość ludzi wolałaby nie pamiętać, ale, jak pisze na swoim blogu:  …nie można poznać osobowości, nie poznając pewnych faktów z życia, które są zamiatane pod dywan. Wszystkie sprawy, które z perspektywy lat wydają się „niewygodne”, są równie ważnymi elementami formującymi człowieka. Nie ujawniałem zatem jedynie szczegółów życia erotycznego.

Niezwykle ciekawa rozmowa z mądrym człowiekiem – bez nadęcia, bez patosu, z lekkim przymrużeniem oka. Polecam.