17 sierpnia 2018 - -   

„Kto zabił Kopciuszka?” Alek Rogoziński

Pełna mieszanych uczuć po „Lustereczku” kontynuuję przygodę z Różą Krull. Choć dotychczas przygoda porywająca nie była, w tej części jest zdecydowanie lepiej.

Kolejna zbrodnia, z jaką musi się zmierzyć pisarka to morderstwo młodej piosenkarki Lilian, która została zasztyletowana podczas balu charytatywnego. Róża wraz ze współpracownikami próbuje rozwikłać zagadkę śmierci celebrytki, co jest o tyle trudne, że motyw miał właściwie każdy, kto ją znał: Lilian była wredna i uwielbiała utrudniać życie innym.

Ten tom cyklu zdecydowanie przewyższa poprzedni. Rogoziński przestał kreować Różę na napaloną nimfomankę. Róża w końcu rozmawia z podejrzanymi, szuka odpowiedzi i wyciąga wnioski. Zaczęłam ją lubić.

Co do zakończenia – pierwsze, co się ciśnie na usta: to już było. To stwierdzi każdy, kto czytał „Zwierciadło pęka w odłamków stos”. Powieści Agathy Christie to klasyki, pisząc kryminały wypada je znać. Nie wiem, jak jest w tym przypadku, czy to inspiracja królową kryminału czy nieświadome i niezamierzone podobieństwo.

Wiele osób wychwala dowcip i poczucie humoru, które doprowadzają czytelnika do głośnych wybuchów śmiechu. Zdarzało mi się śmiać nad książką. Ale nie tym razem. Niby zabawnie jest, ale tak najwyżej na uśmieszek pod nosem. Nic ponadto.