Browsing "Jeffery Deaver"
28 listopada 2017 - Jeffery Deaver   

„Panika” Jeffery Deaver

Przebywanie w tłumie zawsze jest obciążone ryzykiem. A jeśli tłum wpada w panikę – to już śmiertelne niebezpieczeństwo. Do wybuchu paniki dochodzi w trakcie koncertu w klubie – informacja o pożarze sprawia, że uczestnicy imprezy, próbując wydostać się z budynku, tratują się nawzajem. Podczas śledztwa Kathryn Dance odkrywa, że nie był to przypadek –  ktoś zaaranżował całą sytuację. Kto i w jakim jakim celu? Zanim Dance odkryje tajemnicę, dochodzi do kolejnych, podobnych ataków paniki, w których giną kolejne osoby.

Najbardziej przerażający w powieści jest realizm zagrożenia, jakie stanowi przerażony tłum. Takie wybuchy paniki – na różną skalę – zdarzają się, najczęściej w klubach i innych zamkniętych pomieszczeniach. Co jakiś czas docierają do nas doniesienia o tego typu tragicznych wydarzeniach.

Duży plus za wątki drugoplanowe – Deaver tym razem wprowadził więcej prywatnych spraw Kathryn, związanych z jej domem i dziećmi.

Pod koniec zaskoczenie za zaskoczeniem. Czyli to, na co zawsze liczę, czytając Deavera.

Jako bibliotekarz dziękuję za dedykację „Dla bibliotek i bibliotekarzy – wszędzie”. Zakładam, że w Lublinie również.

10 listopada 2014 - Jeffery Deaver   

„Puste krzesło” Jeffery Deaver

puste-krzesłoDeavera poznałam (literacko, nie osobiście niestety) jakieś 10 lat temu, kiedy przeczytałam „Tańczącego Trumniarza”. Większość kojarzy go zapewne ze zekranizowanym „Kolekcjonerem kości”, gdzie Lincolna Rhyme’a zagrał Denzel Washington, a Amelię Sachs – Angelina Jolie. Pomijam kwestię Jolie (osobiście znalazłam 2 rudowłose aktorki, które lepiej stworzyłyby tę postać), ale Denzel jako Rhyme? Hm… Bardzo lubię Denzela, to znakomity aktor, w związku z czym kiedy czytam kolejne powieści Deavera, w każdej z nich Lincoln wygląda jak Denzel. Mimo, że w wersji książkowej nie jest Murzynem.  Nic na to nie poradzę

„Puste krzesło” należy do serii z Lincolnem i Amelią. Jest to para kryminologów, którzy zajmują się badaniem mikrośladów z miejsc zbrodni. Tutaj mają za zadanie schwytać przestępcę – nastolatka – który uprowadził dwie dziewczyny i zabił kolegę. Jednak prawdziwa akcja rozpoczyna się, gdy Amelia uwalnia chłopca z aresztu i pomaga mu przedostać się do miejsca, gdzie uwięził jedną z dziewczyn…

Powieść naprawdę dobra, trzyma w napięciu do ostatniego rozdziału. Pełno w niej szczegółowych badań mikrośladów – u Deavera do prawdy dochodzi się właśnie za pomocą pyłków, substancji chemicznych, śladów roślin czy zwierząt. Intryga zatacza coraz szersze kręgi, coraz więcej osób okazuje się być w nią zamieszanych.

Bardzo dobra, wciągająca lektura.