Browsing "Camilla Läckberg"
4 kwietnia 2018 - Camilla Läckberg   

„Czarownica” Camilla Läckberg

Läckberg to autorka, która postawiła na jeden, pewny schemat, gwarantujący sukces. Nie przeszkadza to w ogólnym odbiorze tekstu, o ile nie czyta się kolejnych tomów jej sagi bez przerwy. Teraz, po niemal dwóch  latach od „Pogromcy lwów” z przyjemnością przeczytałam kolejną jej powieść.

Läckberg prowadzi równolegle kilka historii: śmierci czteroletniej Nei, niepokojąco podobnej do śmierci Stelli sprzed 30 lat oraz historię Elin, skazanej na śmierć za czarownictwo, osadzoną w XVII wieku.

Poza sprawami kryminalnymi, Läckberg – co typowe dla jej powieści – buduje bogatą warstwę obyczajową. Po raz pierwszy u niej pojawia się tak rozbudowany wątek nastolatków – historia Jessie i Sama, dzieciaków mocno doświadczonych przez los ma być zarazem przestrogą – sprawy dla nas mało ważne i banalne, w oczach nastolatków mogą stanowić problem nie do przejścia, a ich bagatelizowanie lub niedostrzeganie może doprowadzić do tragedii. Läckberg porusza też temat wciąż aktualny i niełatwy czyli kwestię uchodźców i ich próby odnalezienia swojego miejsca w Szwecji.

W tym wszystkim nie brak miejsca dla stałych bohaterów serii – Erika poszła po rozum do głowy i zachowuje wyjątkową jak dla niej roztropność w szukaniu prawdy. Anna w końcu odnalazła szczęście i spokój ducha, Martin po śmierci Pii również zaczyna dochodzić do siebie… Mellberg jest sobą w całej okazałości, pod tym względem nic się nie zmieniło.

Tym razem rozwiązanie nie było oczywiste. Niektóre wątki były proste i oczywiste, ale element zaskoczenia pozostał, więc całość stanowiła przyjemną i szybką lekturę. Świat stworzony przez Läckberg to przede wszystkim Erika i Patrick oraz cała obsada komisariatu Tanumshede. Nawet jeśli zagadki kryminalne nie są najmocniejszą stroną Camilli Läckberg, to chętnie powracam do jej bohaterów, jak do starych przyjaciół.

 

 

 

7 grudnia 2016 - Camilla Läckberg   

„Pogromca lwów” Camilla Läckberg

120974-pogromca-lwow-camilla-laeckberg-1Cóż nowego można powiedzieć o powieści napisanej pod ten sam szablon, co wszystkie poprzednie? Może tyle, że w zanim doszłam do połowy, już wiedziałam kto jest mordercą i jaką tajemnicę skrywa przeszłość. I to nie ze względu na moją błyskotliwość i wnikliwy umysł. Po prostu wszystkie powieści Camilli Läckberg bazują na jednym schemacie. Czytając kolejną książkę łatwo samodzielnie dojść do właściwego rozwiązania.

Nie zmienia to faktu, że seria o Fjallbace to naprawdę niezła literatura, godna polecenia. Ale pojedynczo. Mimo, że jest to cykl powiązanych ze sobą powieści, należy czytać je powoli, robiąc spore odstępy między kolejnymi tomami, tak, aby uciążliwy schemat zdążył zatrzeć się w pamięci.

7 listopada 2016 - Camilla Läckberg   

„Fabrykantka aniołków” Camilla Läckberg

fabrykantka-aniolkow-b-iext41760879Czytając kolejne części sagi o Fjallbace zastanawiam się, czy Camilla Läckberg kiedykolwiek wyjdzie poza schemat, który sobie narzuciła. W każdej kolejnej powieści powtarza się ten sam cykl: coś dzieje się teraz. Zostaje popełnione morderstwo. Erika Falck postanawia się dowiedzieć, kto za tym stoi, ale tak, aby przypadkiem jej mąż Patrick, policjant nie odkrył, że zamiast być przykładną żoną i matką znów bawi się w detektywa. To, co dzieje się wokół Eriki jest zawsze w jakimś stopniu powiązane z z wydarzeniami z przeszłości, które opisywane są naprzemiennie z bieżącymi wydarzeniami. A profil mordercy i motywy jego postępowania zawsze osnute są na traumie z przeszłości, najczęściej dzieciństwa.

Na początku, przy pierwszych powieściach autorki było to ciekawe. Zwłaszcza, że zło wynikające z krzywdy, przeżytej w dzieciństwie, z traumy, skrywanej głęboko w duszy, jest przekonujące. Ale ile razy można powielać ten sam schemat?

Bohaterowie, do których wracałam z przyjemnością też stają się coraz bardziej wymuszeni. Na Annę spadają kolejne ciosy i katastrofy – autorka chyba naprawdę jej nie lubi, nie oszczędza też Martina i jego żony. Najgorsza jednak jest w tym wszystkim Erika, która działa wbrew logice, a narażając swoje życie, nie myśli zupełnie o trójce malutkich dzieci, których matką bądź co bądź jest.

Ogólnie myślę, że Läckberg mogłaby porzucić swoich bohaterów, ponieważ wyraźnie widać, że brakuje jej dobrych pomysłów na ich dalsze losy.

 

14 września 2016 - Camilla Läckberg   

„Latarnik” Camilla Läckberg

latarnik-b-iext41813848

W „Latarniku” autorka prowadzi kilka historii jednocześnie: Annie, która wybiegła w środku nocy z domu i wraz z pięcioletnim synkiem ucieka na wyspę Gaskar niedaleko Fjalbacki, Matsa, powszechnie lubianego mężczyzny, który został zastrzelony we własnym mieszkaniu, do tego pojawia się wątek narkotyków i gangu. W powieści poznajemy również dalsze losy stałych bohaterów serii – tym razem bolesne przejścia, jakim zostały poddane Erika i Anna po wypadku samochodowym – Anna straciła dziecko i jest pogrążona w depresji, Erika urodziła bliźnięta i zmaga się z poczuciem winy wobec siostry.

Równolegle do współcześnie rozgrywających się wydarzeń Läckberg snuje opowieść z XIX wieku – historię Emelie, która wraz z mężem i jego pomocnikiem mieszka na wyspie Gaskar. Muszę przyznać, że jest to historia tak wciągająca i tajemnicza, że z trudem powstrzymałam się przed przeczytaniem jej do końca poza kolejnością.

Latarnik” zasługuje na uznanie również ze względu na to, że autorka wychodzi poza schemat, do którego przywykł czytelnik. Mimo zachowania dwutorowości narracji, zamysł całego utworu jest nieco inny niż wszystkie poprzednie.

Całość jest jak zawsze zaskakująca, ale z przemyślana. Läckberg po raz kolejny pokazuje, że jest mistrzynią zgłębiania ciemnych stron ludzkiej psychiki.

22 sierpnia 2016 - Camilla Läckberg   

„Syrenka” Camilla Läckberg

syrenka-b-iext41760801Kolejna część szwedzkiej serii kryminalnej ma dokładnie ten sam schemat, co poprzednie. Jest tu i teraz. Jest mroczna tajemnica z przeszłości. Tę tajemnicę dzielą między sobą czterej mężczyźni: Magnus, Erik, Christian i Kenneth. Wszyscy dostawali tajemnicze anonimy. Wkrótce Magnus zostaje zamordowany… Czy podobny los czeka pozostałych?
Klucz do zagadki jak zwykle tkwi w przeszłości – autorka równolegle snuje historię chłopca, adoptowanego w dzieciństwie. Kim jest ów chłopiec, a kim tytułowa Syrenka? Stopniowo poznajemy kolejne elementy układanki. Wspólną wadą powieści Läckberg jest niestety fakt, że pewne szczegóły zostają niedopowiedziane, wychodzą na jaw dopiero pod koniec powieści – sztuką jest podać wszystkie fakty w taki sposób, że czytelnik nie jest w stanie dojść samodzielnie do rozwiązania.

Tu jednak zakończenie było jak zwykle nieprzewidywalne, choć należy zaznaczyć, że Läckberg trzyma się wciąż tej samej teorii: ciemne strony naszej psychiki, wyzwalające przemoc i zbrodnię, wynikają z traumatycznych przeżyć w dzieciństwie.
Niemniej jednak powieści o Fjallbace świetnie się czyta i są cały czas godne polecenia.

24 czerwca 2016 - Camilla Läckberg   

„Niemiecki bękart” Camilla Läckberg

 

niemiecki-bekart-b-iext34543300Camilla Lăckberg ma swój ustalony schemat, którego się trzyma. Wiąże ze sobą wydarzenia współczesne i dawno minione – przeszłość powraca w formie pamiętników, listów, wspomnień. Tym razem Erika poznaje historię wczesnej młodości swojej matki – na strychu znajduje dziecięcy kaftanik, nazistowski medal i pamiętniki, pisane przez matkę  czasie wojny. Na podstawie tych przedmiotów próbuje odtworzyć wydarzenia sprzed 60 lat. Wkrótce zamordowany zostaje Erik Frankel, do którego Erika zwróciła się w sprawie medalu. Czyżby morderstwo było powiązane z historią z czasów okupacji? I kim jest tytułowy bękart?

Jak zwykle świetnie prowadzona fabuła. Wątki obyczajowe bardzo przyjemne, sięgając po kolejne tomy serii zastanawiam się, co nowego u bohaterów. Postaci stworzone przez Lăckberg są bardzo swojskie, nie ma wśród nich nikogo wybitnego, obdarzonego jakimiś szczególnymi cechami (co często zdarza się w przypadku bohaterów kryminałów). Są zwyczajni, przyziemni i może dlatego budzą sympatię. Bardzo cieszy mnie ocieplanie wizerunku Mellberga – przez pierwsze trzy powieści był przedstawiany wyłącznie niekorzystnie, obecnie jednak okazuje się, że ma nie tylko wady, ale i zalety.

Irytujące jest tylko polskie tłumaczenie – ktoś wpadł na pomysł deklinowania szwedzkiego nazwiska „Frankel” na wszystkie sposoby. Kiedy po raz kolejny czytałam „Erika Frankla” skręcało mnie w środku.

Ale poza tym drobiazgiem świetna powieść.

 

14 czerwca 2016 - Camilla Läckberg   

„Ofiara losu” Camilla Läckberg

ofiara-losu-b-iext34490077Zakończeniem „Kamieniarza”, trzeciej części sagi o Fjallbace, były słowa „Anna zamordowała męża” – wspaniałe wprowadzenie do kolejnego tomu. Jednak rozczarowałam się bardzo, gdy okazało się, że wątek tego zabójstwa rozwiązany został mimochodem, poza akcją książki, która rozgrywa się pół roku później – uwolniona od zarzutów, aczkolwiek pogrążona w depresji Anna mieszka u siostry. Jednak intryga, będąca motywem przewodnim „Ofiary losu” jest na tyle skomplikowana i wciągająca, że rekompensuje brak wspomnianego wątku.
Tym razem zamordowana zostaje Marit, która od innych mieszkańców Fjallbacki różniła się tym, że porzuciwszy męża, zamieszkała z partnerką.
Jednocześnie w okolicy nagrywane są odcinki reality show, o nie do końca omówionej przez autorkę formule, ale o sugestywnym tytule „Fucking Tanum”. Niebawem policjanci odkrywają zwłoki jednej z uczestniczek programu…
Czy te zbrodnie coś łączy? Jaki motyw miał zabójca? Odpowiedzi na te pytania poszukuje jak zwykle Patrik Hedström. Nie jest mu łatwo, ponieważ poza śledztwem musi znaleźć czas dla rodziny oraz zaangażować się w organizację ślubu – i to własnego…
Wątki obyczajowe tym razem zataczają szersze kręgi – pojawia się więcej życia prywatnego Martina oraz – zupełna nowość – Mellberga. Dotychczas szef posterunku był przedstawiany wyłącznie jako podstarzały, próżny facet, łaknący zainteresowania mediów, poprawiający nieustannie „pożyczkę” maskującą łysinę. I choć jego przemyślenia i poczynania nie wzbudzają we mnie wielkiej sympatii, to jednak nadają Mellbergowi bardziej „ludzkie” oblicze.
W fabułę wplecione są (co typowe dla tej sagi) dość mgliste wspomnienia, przeżycia chłopca, który mieszkał z siostrą i piękną, miłą panią, nazywającą go „ofiarą losu”. Niestety mój wyćwiczony powieściami Cobena umysł szybko rozwikłał zagadkę, kto jest tytułową ofiarą, lecz na pytanie „Dlaczego?” nie udało mi się w pełni skonstruować odpowiedzi. Rozwiązanie wynika jak zawsze z psychiki bohaterów. I ze starannie ukrywanej przeszłości.
I mimo, że często powtarzam określenia” jak zwykle” i „jak zawsze”, to naprawdę – jak zwykle – wciągająca lektura.

2 czerwca 2016 - Camilla Läckberg   

„Kamieniarz” Camilla Läckberg

kamieniarz-b-iext34649726Trzecia część serii Camilli Läckberg nie zawiodła moich oczekiwań.
Zawiązanie akcji jest dość dramatyczne, ponieważ tym razem jest to zabójstwo dziecka. Siedmioletnia Sara została utopiona w wannie, a następnie wrzucona do morza. Śledztwo prowadzi Patrik Hedström – ku niezadowoleniu Eriki, która po porodzie nie do końca radzi sobie w nowej roli.
Z jednej strony ciężko wytypować osobę, która mogła zamordować dziecko, z drugiej zaś niektóre postaci wręcz modelowo pasują na podejrzanych – choćby syn sąsiadów, cierpiący na zespół Aspergera.
Równolegle do głównego wątku powieści, Läckberg opisuje historię z odległej przeszłości –młodej, rozpieszczonej przez ojca Agnes, która wdaje się w płomienny romans z kamieniarzem. Bardzo długo jednak nie wyjaśnia, w jaki sposób historia Agnes łączy się z akcją, rozgrywającą się kilkadziesiąt lat później.
W powieściach Camilli Läckberg tajemnice z przeszłości zawsze w pewien sposób determinują obecne wydarzenia, a czytając nie da się uniknąć wrażenia, że bohaterowie płacą za błędy przodków.
Zakończenie nie zaskakuje odpowiedzią na pytanie „Kto?”, ponieważ tego od pewnego momentu można się domyślić. Zdumiewa jednak tłumaczeniem „Dlaczego?”, ponieważ zdecydowanie wysnucie motywu zbrodni jest najmocniejszą stroną autorki. Motyw nigdy nie jest dziełem przypadku, jest precyzyjnie skonstruowany, a wynika z przeżyć, ukrytych głęboko w psychice, z tej ciemnej strony ludzkiego charakteru.

18 maja 2016 - Camilla Läckberg   

„Kaznodzieja” Camilla Läckberg

DSC_0123Drugi tom serii o Fjällbace nie zawiódł moich oczekiwań. Mimo bardzo negatywnej opinii oraz natrętnego spojlera pewnej czytelniczki przeczytałam „Kaznodzieję” z przyjemnością.
Powieść dotyczy morderstwa młodej turystki, której zaginięcie kilka dni wcześniej zgłosiła jej towarzyszka podróży. Jednak ciało znalezione zostaje wraz z dwoma szkieletami – okazuje się, że są to szczątki dwóch młodych kobiet, zaginionych ponad dwadzieścia lat wcześniej. Co łączy ze sobą te sprawy?

Śledztwo powierzone zostaje Patrikowi Hedströmowi. Wszystkie tropy prowadzą do ukrywanych od lat tajemnic pewnej rodziny…
Patrik stara się jednocześnie znaleźć sprawcę i motyw zabójstw oraz opiekować się Eriką, która jest w ósmym miesiącu ciąży. Na dodatek gorące lato sprawia, że Erika musi zmagać się nie tylko z upałami, ale także krewnymi i znajomymi, którzy wpraszają się do niej, przyjeżdżając na wakacje nad morze. Erica martwi się również o młodszą siostrę, która odeszła od męża, ale jej nowy partner również nie wydaje się odpowiedni.
Wątki obyczajowe u Camilli Lackberg stanowią dość szeroką płaszczyznę, są – jak na kryminał – mocno rozbudowane. I dobrze, bo w tym gatunku literackim często życie prywatne bohaterów jest pominięte lub przynajmniej zepchnięte na dalszy plan. Tu, pomiędzy kolejnymi przesłuchaniami i wyjazdami Patrik stara się wesprzeć Erikę oraz pozbyć się niechcianych gości.
Całość jest naprawdę przyjemna i ciekawa, a w połączeniu z zakończeniem (dla mnie niestety nie było zaskakujące, ze względu na wspomniany spojler) godna polecenia.

2 kwietnia 2016 - Camilla Läckberg   

„Księżniczka z lodu” Camilla Läckberg

ksiezniczka-z-lodu-b-iext12765275

Klasyczny kryminał w najlepszym wydaniu. Pierwsza część cyklu Camilli Läckberg wciąga od pierwszej strony nie tylko wartką akcją, ale też świetnym stylem i barwnym tłem obyczajowym.

Sama fabuła również jest dość typowa: morderstwo stylizowane na samobójstwo, w małym szwedzkim miasteczku, gdzie wszyscy się znają, a przede wszystkim każdy ma tajemnicę, którą chce za wszelką cenę ukryć… 

Śledztwo prowadzi miejscowy policjant oraz jego dawna znajoma, która pochodzi z Fjallbacki, ale na stałe mieszka w Sztokholmie, więc jest w pewnym sensie obca – co często ułatwia jej zdobycie pewnych informacji. Okazuje się, że motywu zbrodni należy szukać w przeszłości, której ujawnienia obawia się więcej osób…

Muszę przyznać, że „Księżniczka z lodu” jest świetnym kryminałem. W pewnym sensie przypomina Agathę Christie – specyfika prowincji, skrzętnie ukrywane w mrokach przeszłości tajemnice  i obawy „co ludzie powiedzą”. Nie tylko intryga i śledztwo jest pasjonujące, ale także – a może przede wszystkim tło obyczajowe.