Browsing ""
23 sierpnia 2018 - -   

„Czas na miłość, czas na śmierć” Agnieszka Pietrzyk

Zora nie jest osobą przeciętną czy typową. Jej matka była Romką, pochodzącą ze Słowacji. Jej młodość nie była łatwa, spędziła dzieciństwo w rodzinach zastępczych, trafiła do więzienia. Obecnie wyszła na prostą: wspólnie z Niedźwiedziem, byłym policjantem i jedynym prawdziwym przyjacielem prowadzi strzelnicę i sklep myśliwski. Mają też drugie, nielegalne i skrzętnie ukrywane źródło dochodu, o którym nie wie nawet żona Niedźwiedzia Paulina. Na przyjęciu u przyjaciół Zora poznaje młodego artystę Sebastiana. Znajomość szybko ewoluuje w związek, po kilku miesiącach para bierze ślub… Wszystko byłoby jak w bajce, gdyby nie tajemnice: okazuje się, że nie tylko Zora ma wiele do ukrycia.

„Czas na miłość…” to świetny kryminał. Chociaż pewne elementy intrygi były łatwe do przewidzenia, całość zaskakuje. Autorka sporo czasu poświęca tematowi łowiectwa oraz posługiwania się bronią palną: to zupełnie nie moja bajka, ale ciekawie się czytało. Sam wątpliwy moralnie proceder, uprawiany przez głównych bohaterów również zmusza do przemyśleń.

Warto przeczytać.

22 sierpnia 2018 - -   

„Notebook” Tomasz Lipko

„Notebook” to historia pewnej znajomości. O tyle nietypowej, że w momencie spotkania Dagmara umiera na oczach prokuratora Radosława Bolesty, wezwanego na miejsce wypadku samochodowego.

Początkowo sprawa wygląda na zwykły wypadek, kiedy jednak nikt nie zgłasza się w sprawie pogrzebu i odbioru rzeczy zmarłej, Bolesta, chcąc znaleźć rodzinę lub przyjaciół Dagmary, kopiuje zawartość dysku z komputera, który trzymała w chwili śmierci. Sprawy, w które zaangażowana była Dagmara jako dziennikarka sięgają wysoko postawionych osób, a początkowo niewinne zainteresowanie dziewczyną zamienia się w całkiem sprawne śledztwo, w którym bohaterowi pomagają kumple: policjant i proboszcz miejscowej parafii.

Trzeba przyznać, że Tomasz Lipko stworzył świetny thriller, pełen napięcia i zaskakujących wątków. W powieści pojawiają się zdjęcia, a także linki do stron internetowych, akcja jest mocno osadzona w czasie, osnuta wokół konkretnych wydarzeń (Euro 2012), co wzmacnia wrażenie realizmu. Historia Dagmary jest o tyle niezwykła, że poznajemy ją po jej śmierci, wyłącznie na podstawie zawartości komputera, portfela, telefonu. To budzi oczywistą refleksję na temat tego, co po nas zostanie w obecnych, naszpikowanych technologią czasach.

„Notebook” to nietypowa, ciekawa lektura, na kilka wieczorów (mimo imponujących rozmiarów). Jedyne, na co czekałam to mocna puenta, zaskoczenie, i tego mi trochę zabrakło.

17 sierpnia 2018 - -   

„Kto zabił Kopciuszka?” Alek Rogoziński

Pełna mieszanych uczuć po „Lustereczku” kontynuuję przygodę z Różą Krull. Choć dotychczas przygoda porywająca nie była, w tej części jest zdecydowanie lepiej.

Kolejna zbrodnia, z jaką musi się zmierzyć pisarka to morderstwo młodej piosenkarki Lilian, która została zasztyletowana podczas balu charytatywnego. Róża wraz ze współpracownikami próbuje rozwikłać zagadkę śmierci celebrytki, co jest o tyle trudne, że motyw miał właściwie każdy, kto ją znał: Lilian była wredna i uwielbiała utrudniać życie innym.

Ten tom cyklu zdecydowanie przewyższa poprzedni. Rogoziński przestał kreować Różę na napaloną nimfomankę. Róża w końcu rozmawia z podejrzanymi, szuka odpowiedzi i wyciąga wnioski. Zaczęłam ją lubić.

Co do zakończenia – pierwsze, co się ciśnie na usta: to już było. To stwierdzi każdy, kto czytał „Zwierciadło pęka w odłamków stos”. Powieści Agathy Christie to klasyki, pisząc kryminały wypada je znać. Nie wiem, jak jest w tym przypadku, czy to inspiracja królową kryminału czy nieświadome i niezamierzone podobieństwo.

Wiele osób wychwala dowcip i poczucie humoru, które doprowadzają czytelnika do głośnych wybuchów śmiechu. Zdarzało mi się śmiać nad książką. Ale nie tym razem. Niby zabawnie jest, ale tak najwyżej na uśmieszek pod nosem. Nic ponadto.

14 sierpnia 2018 - -   

„Lustereczko powiedz przecie” Alek Rogoziński

Kontynuacja perypetii Róży Krull. Tym razem pisarka jest świadkiem samobójstwa: przystojniak, pracujący w biurowcu naprzeciwko jej mieszkania skacze z okna. Ponieważ Róża niczym nastoletnia nimfomanka podglądała go za pomocą lornetki, doskonale widziała moment skoku. Po pewnym czasie pojawiają się jednak wątpliwości: czy mężczyzna rzeczywiście popełnił samobójstwo? Sprawa powiązana jest z konkursem Mister Polonia, a Róża chętnie zrobi wszystko, żeby spędzić trochę czasu wśród kandydatów…

Przyznam, że do powieści Rogozińskiego mam uczucia ambiwalentne. Z jednej strony ma naprawdę ciekawe pomysły i jego intrygi są niebanalne. Razi mnie jednak postać Róży: według mnie jest idiotką. Nie kojarzy faktów, nie potrafi wyciągać wniosków ani obserwować ludzi (zastanawia mnie jak wyglądają powieści kryminalne, które pisze). W dodatku jest nieokrzesaną nimfomanką, która rzuciłaby się na wszystko, co się rusza. Jej zachowanie i przemyślenia wywołują u mnie niechęć i irytację. Co ciekawe, inni bohaterowie nawet mi się podobają, są zabawni, często ironiczni, bardzo przypadła mi też do gustu pani Cecylia. Jednak Róży nie trawię, ponieważ według mnie jest wykreowana na osobę niezbyt lotną umysłowo i niewyżytą seksualnie.

Wiele osób porównuje Rogozińskiego do Chmielewskiej czy Rudnickiej: jeśli chodzi o tę drugą, zgodziłabym się pod względem kreacji głównej bohaterki (Emilia Przecinek także błyskotliwością umysłu nie powala). Stylistycznie i językowo Rogoziński stara się być podobny, jednak to trochę za mało. Tworzone przez niego sytuacje też szczególnie zabawne nie są.

Samą powieść całkiem szybko się czyta, chociaż denerwują literówki i błędy. Umieszczanie wśród bohaterów osób realnie istniejących jest często stosowanym zabiegiem, ale trzeba znać umiar. Wspominanie o Magdalenie Witkiewicz, Magdzie Gessler, blogerkach, a nawet o sobie samym (!) jest nieco żenujące.

Podsumowując: pomysł jest, skomplikowana intryga też, nad resztą trzeba jeszcze popracować…

5 grudnia 2015 - -   

„Mózg i błazen. Rozmowa z Jerzym Vetulanim.”

DSCN9856

Wywiad – rzeka z wybitnym profesorem. Jest mnóstwo tego typu literatury, ale na tej konkretnej pozycji warto się zatrzymać.

Znałam Jerzego Vetulaniego z kilku wywiadów prasowych, więc wiedziałam, że się nie rozczaruję. Podobają mi się jego poglądy i sposób, w jaki je uzasadnia. Jest człowiekiem pełnym dystansu do siebie i świata, pogodnym ale i ironicznym. Jak sam stwierdza: Po prostu zawsze byłem błaznem. Dla mnie posągowość często jest podejrzana, sztuczna i nadęta.

Rozmowa Marcina Rotkiewicza z Jerzym Vetulanim dotyczy dzieciństwa, relacji z rodzicami i bratem, młodzieńczego buntu, kariery zawodowej, żony i dzieci aż do czasów obecnych. Profesor wspomina tworzenie „Piwnicy pod Baranami”, wizyty Karola Wojtyły w jego rodzinnym domu, wyjazd do USA i kolejne etapy pracy naukowej. Mówi także o seksie, narkotykach, moralności, opowiada historie, o których większość ludzi wolałaby nie pamiętać, ale, jak pisze na swoim blogu:  …nie można poznać osobowości, nie poznając pewnych faktów z życia, które są zamiatane pod dywan. Wszystkie sprawy, które z perspektywy lat wydają się „niewygodne”, są równie ważnymi elementami formującymi człowieka. Nie ujawniałem zatem jedynie szczegółów życia erotycznego.

Niezwykle ciekawa rozmowa z mądrym człowiekiem – bez nadęcia, bez patosu, z lekkim przymrużeniem oka. Polecam.