Browsing "Agnieszka Krakowiak-Kondracka"
27 grudnia 2015 - Agnieszka Krakowiak-Kondracka   

„Cudze jabłka” Agnieszka Krakowiak-Kondracka

pobranePo „Jajku z niespodzianką”, które nie podobało mi się zupełnie, przyszedł czas na drugą powieść autorki. I tym razem jest dużo lepiej.

Historia Ewy i Marka – rodziców jedenastoletniej Poli, którzy mają piękny apartament w Warszawie, dwa samochody i na brak pieniędzy narzekać nie mogą – zaczyna się w Grecji, na słonecznej plaży, gdzie Ewa stwierdza, że do szczęścia potrzebna jest jej już tylko filiżanka kawy. Okazuje się jednak, że bardzo łatwo jest wszystko stracić… Przez nierzetelnych kontrahentów Marek ma coraz większe problemy finansowe, aż w końcu komornik zajmuje ich mieszkanie, samochód, wszystkie oszczędności. W tej sytuacji małżonkowie muszą rozpocząć zupełnie nowy rozdział – na wsi, w domku po rodzicach Ewy, ucząc się oszczędnego życia. Ewa postanawia pójść do pracy – niestety z braku kwalifikacji jedyna opcja to sprzątanie…

Powieść jest naprawdę przyjemna, zwłaszcza dzięki zwrotom akcji i kolejnym wydarzeniom. Nie jest przewidywalna (w przeciwieństwie do „Jajka z niespodzianką”) i nie jest przesłodzona. Chociaż oczywiście amatorzy szczęśliwych zakończeń nie poczują się zawiedzeni.

W sam raz na Święta, do poczytania pod choinką.

12 października 2014 - Agnieszka Krakowiak-Kondracka   

„Jajko z niespodzianką” Agnieszka Krakowiak-Kondracka

jajko-z-niespodzianka-p-iext24971475Polska literatura obyczajowa… Czytuję dla relaksu, owszem, tutaj dodatkowo skusił mnie opis z okładki – obraz polskiego, elitarnego przedszkola i dzieci w ubrankach Gucci – tego jeszcze nie było. No cóż… Gucci jest, ale przeważnie na mamusiach, dodatkowo impreza urodzinowa zorganizowana z królewskim rozmachem i „problemy bogaczy”… Fabuła jednak niezbyt spójna, kilka wątków przeplata się ze sobą bez większego ładu, a do tego Najbardziej irytujący wątek w polskich powieściach obyczajowych – wielka miłość. Każda niemal bohaterka tego typu literatury jest sama, czasem pojawi się były (mąż, gach, obojętnie) i zawsze pojawia się jakiś NOWY – a najlepiej dwóch, żeby czytelnik przypadkiem nie domyślił się, którego wybierze nasza bohaterka… Tu też pojawia się dwóch plus były mąż próbujący odzyskać względy porzuconej małżonki. Niestety, wątek miłosny jest od początku do końca przewidywalny.

Mimo to czyta się przyjemnie i bardzo szybko.  Jak większość polskich obyczajówek…