16 kwietnia 2018 - Olga Rudnicka   

„Granat poproszę” Olga Rudnicka

Lekka, przyjemna lektura, która z kryminałem nie ma wiele wspólnego, ale pewien wątek sensacyjny zawiera.

Historia Emilii Przecinek to historia czterdziestolatki, którą porzuca mąż. Byłaby do bólu banalna i typowa, gdyby nie zawód bohaterki (pisze powieści dla kobiet), prześladujący ją w życiu pech, dwoje nad wyraz pomysłowych dzieci, matka oraz teściowa. W efekcie powstaje całkiem zabawny i miły melanż, doprawiony historią niewiernego małżonka, który rzuciwszy się w szpony namiętności nie pojął, że jest jedynie narzędziem do zdobycia wielkich pieniędzy w rękach swojej ukochanej.

W powieści prym zdecydowanie wiodą starsze panie, matka i teściowa Emilii i są przeurocze. Jedyne, co mi się nie podobało, to nieco wymuszone „komedie pomyłek” w dialogach, gdy Emilia nie potrafi oddzielić rzeczywistości od świata swoich powieści. Ale może pisarki tak mają?

Polecam, z zastrzeżeniem, że gdyby ktoś mnie spytał o ulubioną powieść Rudnickiej, nie wskazałabym tej pozycji.