Archive from Październik, 2014
19 października 2014 - John Green   

„Gwiazd naszych wina” John Green

gwiazd-naszych-winaJedną z największych zalet mojej pracy jest niewątpliwie dostęp do nowości wydawniczych. Książka Johna Greena trafiła w moje ręce niedługo po premierze i szczerze mówiąc, nie zamierzałam jej czytać – może dlatego, że została sklasyfikowana jako powieść dla młodzieży. Jednak zajrzałam i zanim ją opisałam i obłożyłam, przeczytałam w kilka godzin. Wszystkie recenzje i opisy są podobne: „Szesnastoletnia, chora na raka Hazel poznaje na grupie wsparcia Augustusa. Rozpoczyna się przyjaźń, która zmieni jej życie oraz podróż, która jest zarazem próbą odpowiedzi na pytania czym jest życie i śmierć.” Dla mnie niezbyt zachęcające, ale po pierwszych kilku stronach już wiedziałam, że muszę przeczytać do końca. Książka bardzo dobrze napisana, lekkim, przyjemnym językiem, akcja jest dość wartka, mimo przemyśleń i wspomnień głównej bohaterki(swoją drogą autor – dorosły mężczyzna – bardzo trafnie opisuje uczucia i myśli szesnastolatki). Powieść naprawdę godna polecenia.

Gwiazd-Naszych-Wina-Plakat-01-207x300A potem dowiedziałam się, że jest film… Szczerze mówiąc nie byłam zachwycona. Nie poszłam do kina, długo zwlekałam z obejrzeniem, ponieważ niestety dobre książki przy przeniesieniu na ekran stają się często gniotami. W końcu jednak obejrzałam. I… totalne zaskoczenie. Film jest naprawdę świetny! Reżyser powstrzymał pokusę ukazania swojej mocy twórczej i epatowania kreatywnością – i za to należy mu się pochwała. Film jest wiernym odzwierciedleniem książki, niektóre dialogi pozostały zupełnie bez zmian. Jedną z niewielu różnic jest tytuł fikcyjnej powieści, która inspiruje bohaterów do podróży – a właściwie jej tłumaczenie na polski – zamiast „Ciosu udręki” jest „Imperium udręki”. W filmie brakuje też wyjaśnienia tytułu, ale może to dobra motywacja, żeby sięgnąć po książkę.

Ogólnie polecam – i książkę i film – nie tylko młodzieży, ale każdemu, kto lubi się wzruszyć.

12 października 2014 - Agnieszka Krakowiak-Kondracka   

„Jajko z niespodzianką” Agnieszka Krakowiak-Kondracka

jajko-z-niespodzianka-p-iext24971475Polska literatura obyczajowa… Czytuję dla relaksu, owszem, tutaj dodatkowo skusił mnie opis z okładki – obraz polskiego, elitarnego przedszkola i dzieci w ubrankach Gucci – tego jeszcze nie było. No cóż… Gucci jest, ale przeważnie na mamusiach, dodatkowo impreza urodzinowa zorganizowana z królewskim rozmachem i „problemy bogaczy”… Fabuła jednak niezbyt spójna, kilka wątków przeplata się ze sobą bez większego ładu, a do tego Najbardziej irytujący wątek w polskich powieściach obyczajowych – wielka miłość. Każda niemal bohaterka tego typu literatury jest sama, czasem pojawi się były (mąż, gach, obojętnie) i zawsze pojawia się jakiś NOWY – a najlepiej dwóch, żeby czytelnik przypadkiem nie domyślił się, którego wybierze nasza bohaterka… Tu też pojawia się dwóch plus były mąż próbujący odzyskać względy porzuconej małżonki. Niestety, wątek miłosny jest od początku do końca przewidywalny.

Mimo to czyta się przyjemnie i bardzo szybko.  Jak większość polskich obyczajówek…